Legenda

Tlim, większość osób ze środowiska kojarzy ten pseudonim polskiej legendy nożoróbstwa. Tak dobrze przeczytaliście: Legendy ! Pan Mariusz wykonuje swoje noże już od ładnych paru lat. Dorobił się wspaniałych opinii oraz pochlebnych recenzji.  Jako młody człowiek, zafascynowany filmem Rambo zainteresowałem się nożami, długo szukałem tego idealnego noża, który będzie wygodny i nigdy mnie nie zawiedzie. Więc szukałem, czytałem i w końcu trafiłam na forum Knives.pl Dzięki zgromadzonej tam wiedzy dowiedziałem się, że w Polsce ludzie robią noże własnymi rękoma. Byłem w szoku, czytałem recenzję, opinie i trafiłem na wątek Tlima. Pan Mariusz na samym początku pracował góównie ze stalą damasceńska. Dziś w jego pracowni powstają noże taktyczne, kolekcjonerskie jak i bushcraftowe czy nessmuki. Na swoich nożach stosuje często powłoki, takie jak:
-twardy chrom
-oksyda na gorąco
Także na rękojeściach możemy spotkać ciekawe materiały, np. drewno, g10, poroża, micarte. Używanie tak wielu materiałów, technik obróbki stali, zdecydowanie świadczy o dużej wiedzy.

Zdjęcia noży Tlima zachwycały mnie, styl ich był dla mnie idealny. Musiałem coś kupić i po uzbieraniu pieniędzy ze stypendium naukowego na studiach, złożyłem zamówienie przez stronę Tlim.net Na pierwszy ogień poszedł mały nożyk typu neck, dokładnie model C471 Bushcrat Neck. Po długim oczekiwaniu listonosz przyniósł paczkę. Pamiętam, że Pan Mariusz uległ wypadkowi podczas pracy, ale napisał mi co i jak, więc oczekiwania na paczkę  przebiegły w spokoju duszy. Pierwsze wrażenia jakie wspominam to jakość wykonania noża. Szlify równe, otwory symetryczne, przeglądałem się i nie mogłem uwierzyć, że ktoś mógł zrobić go ręcznie na szlifierce, a nie jakaś maszyna. Ostrość niesamowita, nóż golił włosy, przez kartki przelatywał. Od tamtego momentu nóż był ze mna wszędzie, wyjazd na obozy sportowe, biwaki, praca wakacyjna. Pracował ciężko na ogniskach, strugając patyki, itd. Nóż nigdy mnie nie zawiódł. Takie mam wspomnienia z pierwszym nożem od Tlima. Dla ciekawskich powiem, że jeżeli dobrze poszukacie, to znajdziecie w czeluściach internetu na serwerze Tlima moją pierwszą recenzję jaką kiedykolwiek napisałem, a bohaterem jej był właśnie c471.

Potem były inne noże, wykonane przez światowe marki jak i innych polskich knifemakerów. Jednak zawsze coś mi nie pasowało, a to styl nie do końca taki, stal okazywała się zahartowana w wątpliwy sposób. Postanowiłem, że kupię kolejny nóż od Pana Mariusza. Wybrałem model #tlim440fg
-Stal:~ 52100, 3mm hartowana na banit
-Długość ostrza: ~ 10,5cm
-Długość całkowita: ~ 22cm
-Inne materiały: Rękojeść piaskowana miarta.
Nóż przyjechał do mnie szybko i po wzięciu go do ręki okazał się idealny. Chwyt pewny, piaskowana micarta idealnie trzyma, nawet jak jest mokra. Długość krawędzi tnącej odpowiednia, rękojeść wygodna. Pozwoli osobom o zdecydowanie większej dłoni także komfortowo pracować. Pamiętam, że automatycznie zabrałem go szybko do lasu, musiałem zobaczyć jak pracuje w drewnie. Co wam mogę powiedzieć, zawsze zadziwia mnie łatwość pracy tym narzędziem. Żadna Mora, hultafors nie będzie dawała takich odczuć podczas pracy w drewnie jak ten nóż. Tlim słynie ze swojego hartowania, ze swojej strony mogę powiedzieć, że nóż trzyma ostrość bardzo dobrze. Krawędź tnąca nigdy mi się nie wywijała, nigdy nie miałem żadnego wyszczerbienia. Wiele YouTuberów stawia test batonowania jako sposób na przetestowanie wytrzymałości noża. Powiem wam, że C440 wytrzyma o wiele więcej. Zdążyło mi się wielokrotnie batonować, wiercić tym nożem i nie ma nawet śladu po tych czynnościach. Czubek jest solidny i chyba nigdy go nie wyłamię, chociaż naprawdę staram się jak mogę. Nóż dla mnie to narzędzie, jak dla mechanika klucze. Musi być solidny, wytrzymały oraz wygodny, to wszystko właśnie ma #tlim440fg. Mam go już od około 6 lat, dbam o niego i ciągle wygląda jak nowy. Pomimo zaostrzania niezliczonych ilości patyków, pomocy w przygotowaniu tych wszystkich ognisk, posiłków, nie widać zużycia materiału.

#tlimknives #tlim #polishknivemakers

A post shared by with_a_knife_through_the_world (@swirek89) on

Po tych wszystkich latach kolekcjonowania, testowania sprzedałem praktycznie wszystkie noże innych producentów, postanowiłem zostawić  tylko Tlima i używać wyłącznie jego produktów. Ostatnio kupiłem Mod01, jednak projekt Pawła z Survivaltech nie do końca spełnił moje oczekiwania. Samo wykonanie było idelne, całą historię znajomości mojej z mod01 możecie znaleźć pod jednym ze zdjęć na moim profilu. Mogę tylko napisać, że nastąpił rozwód.

Pieniądze otrzymane od kupujacego szybko postanowiłem zainwestować. Decyzja była prosta, odpalam maila i pisze na adres: tlim@tlim.net , temat maila: zamówienie. Postanowiłem zamówić dwa noże, narzeczona będzie zadowolona, pomyślałem…. Wybrałem ponownie mój ideał c440, dodatkowo postanowiłem kupić c445. Po co mi kolejny nóż taki sam ? Odpowiedź jest prosta, chęć posiadania. Niektórzy zbierają znaczki, inni motyle, ja zbieram noże, które używam na leśnych wyprawach.
Ktoś może powiedzieć, trzeba było kupić More, jednak musisz sam sprawdzić jak pracuje się nożem dzieła @tlimknives Każdemu polecam noże od Pana Mariusza, jeżeli lubisz klimat bushcraftu, jesteś harcerzem, żołnierzem to musisz mieć jedne z tych noży w swojej kolekcji. Osobiście mam:
C440fg x2 sztuki
C445fg x 1 sztuka
C577 x 2 sztuki
C471 x 1 sztuka
Custom – najprawdopodobniej jedyny egzemplarz, czeka na tekst, muszę tylko zebrać trochę danych.

Mógłbym mieć każdy nóż, jednak stawiam na sprawdzone rozwiązania, które nigdy mnie nie zawiodą. W dobie konfliktów światowych, rosnącego zagrożenia, biorąc przykład z prepersów, wybrałem moim zdaniem odpowiedni sprzęt na każde warunki.

Ja wybieram @tlimknives ! A ty ?
C440 jest moim gralem, zawsze w plecaku. Mam okazję testować różne inne noże, jednak jak na razie to mój numer jeden.

Kosz zakupu noża u Tlima to około 250zł, za te pieniądze otrzymujemy solidne narzędzie, pięknie wykonane i z dobrych materiałów. Dokładając dodatkowe ~ 100zł jest możliwość zamówić zestawu z pochewka lub sami możemy ja wykonać. Niektórym wydaję się, że wydatek około 350zł na nóż to głupota, jednak ja uważam, że zyskujemy o wiele więcej niż zwykły nóż. Kupujemy dzieło jednego z najwybitniejszych nożorobów naszego kraju.

odsumowując, mogę polecić pracę Tlima, każdy kto marzy o niezawodnym nożu może spokojnie kupić jednej z jego produktów. Zapraszam do odwiedzenia strony:

www.tlim.net

Dziękuję za dotarcie do tego momenu i zachęcam do śledzenia mojego profilu, będę recenzował dla was kolejne noże, różnych producentów. W kolejce:
– Schrade schf57
– Hultafors ok1
– Mora