Być chociaż przez chwilę Janosikiem :)

Czemu Janosikiem ? Sam nie wiem, jakoś mi się tak skojarzył z tą postacią nóż, który dostałem do testów….

Na wstępnie chciałbym przedstawić wykonawcę noża, którym jest Pan Szcześniak Grzegorz. Jest to młody 28 latek mieszkający w województwie lubelskim, który, podobnie jak większość z nas, lubi noże. Nie ograniczył się jedynie do ich kupowania, postanowił je sam robić. Na moje oko wychodzi mu to bardzo fajnie i można się spodziewać, że w niedługim czasie usłyszycie o nim bardziej. Swoje noże wykonuje hobbistycznie, po tzw. “godzinach”. Jak sam mówi, swoją przygodę zawdzięcza filmikom naszej dumy narodowej, “najprzystojniejszemu” nożorobie naszej ziemi, czyli  brzydala Trolla (Trollsky Custom Knives).  Grzegorz tak zainspirował się nożami Michała, że zaczął szukać informacji i trafił na Knives.pl, gdzie bacznie podglądał wyczyny naszych dzielnych nożorobów. Szybko kupił, znaną dobrze początkującym, szlifierkę Dedre i zaczął swoją przygodę z nożami. Sam o sobie mówi, że jest początkujący i maksymalnie robi około 10 sztuk noży rocznie, zależy od tego, ile ma po prostu wolnego czasu.

Oczywiście nie byłbym sobą, jakbym nie zadał Grzegorzowi paru pytań:

Jakich materiałów używasz do produkcji noży?

,,Obecnie najwięcej noży robię ze stali D2 (nc11lv), bo jest dość tania i nie rdzewieje leżąc na półce jak to miało miejsce przy ncv1 ( w moim przypadku, nie twierdzę, że zawsze tak jest). Zdarza mi się oczywiście robić i z węglówek typu ncv1, nc6, 50hf( ta ostatnia bardzo rzadko). Na rękojeści używam zarówno drewna naturalnego, syntetyków jak i drewna stabilizowanego.”

Czy sam hartujesz swoje noże?

,,Sam nie hartuję, nie posiadam wiedzy, ani możliwości technicznych. Uważam, że szkoda mojego czasu( kilkunastu godzin poświęconych robieniu klingi, żeby później wszystko spieprzyć hartowaniem w palenisku “na oko”). Blanki wysyłam do specjalistów, obecnie najczęściej do użytkownika ,,Sprytny Zbyś, który nosi je do hartowania w próżni (oczywiście te gatunki, które hartuje się w próżni).”

Skąd bierzesz inspirację do swoich projektów?

,,Inspirację czerpię przeglądając prace innych. Robię takie noże, które mi się podobają, ale szczególny nacisk kładę na ich użyteczność, nie zrobiłem żadnego noża, który leży bo nie wiadomo do czego można by go używać. ”

Czym zajmujesz się na co dzień, kim jesteś z zawodu?

,,Mam wyższe wykształcenie w dziedzinie Ekonomi, specjalizacja finanse i rachunkowość, a pracuję od kilku lat w sklepie budowlano – wędkarskim ( drugim a w zasadzie pierwszym moim hobby jakie miałem i mam do dziś jest wędkarstwo, zarówno spławik, feeder jak i spinning.)”

Jak postrzegają Twoją pasję ludzie z otoczenia?

,,Rodzina się mocno dziwi skąd i jak pojawił się u mnie pomysł żeby robić noże, znajomi w sumie nie przykładają do tego większej wagi. Nie rozgłaszam się ani nie promuję w żaden sposób toteż mało ludzi wie o mnie i moim hobby. ”

Jak sami widzicie, nawet Ekonomista może robić w życiu to, co lubi 🙂

Wracając do noża, zgłosiłem się do testów i jako kolejna osoba dostałem go do zabawy. Jak już wiecie, osobiście lubię to robić i sprawia mi to ogromną przyjemność.

Zacznijmy od danych technicznych:

Stal: Nc6 4mm od MELONA

Wymiary: 25 cm z czego KT ma  12cm

Rękojeść: Drewno Padouk, piny i przelotka węglowe.

Twardość: ~60hrs

Wykończenie: Satyna na p500, a później włókniną została porysowana i wyszedł piękny DRAPWASH

Pochwa: skóra, ciekawostka, bo zrobił ją użytkownik Knives.pl o nicku Kątowy. Po skończonych testach nóż trafi na szczytny cel, toteż Grzegorz wystawi go na jakiejś aukcji charytatywnej. Na priv do Grzegorza odezwał się  Kątowy i zaoferował, że w czasie, w którym nóż będzie u niego na testach, uszyje pochwę, co by późnej przy sprzedaży wyrwać więcej kasy, tak też się stało i mamy teraz piękny zestaw.

Samo wykonanie noża bardzo estetyczne i nie ma do czego się naprawdę przyczepić. Na upartego mogę powiedzieć, że zostało trochę na głowni kleju, który wyszedł z pod okładziny i nie został usunięty dokładnie. Każdy to może zrobić sam jak już to zobaczy w 2 minuty, tylko musi być naprawdę pedantyczny. Wszystkie szlify równe, wyjście szlifu jak na moje oko równiutkie, okładziny dobrze spasowane.

Jak tylko go dostałem kształt skojarzył mi się z nożem dla Janosika, nie umiem tego wyjaśnić ale tak jest i koniec… Widać inspirację nożami Michała. Cechuje go totalna prostota oraz 100% użytkowość. Kiedy wróciłem z urlopu i zabrałem się za zabawę tym nożem szybko stwierdziłem, że mógłbym taki mieć. Cienka KT powoduje, że praca w kuchni, mimo 4 mm na grzbiecie, to sama przyjemność. Sami możecie to zobaczyć…

Trochę jednak bałem się, że tak delikatna KT będzie delikatna, jednak nic mylnego.

Nóż wyszedł bez totalnie żadnego uszczerbku, KT jest prosta i nawet wybłyszczenia nie zauważyłem na niej. Hartowanie zostało zrobione idealnie. Praca w Drewnie tak cienką KT to sama przyjemność, patyki na ognisku mogą się już bać.

Grzbiet jest ostry i bardzo fajnie krzesze iskry z krzesiwa. Nie mam filmu, więc wam nie pokaże. Żona powiedziała, że nie będę w domu nagrywał takich scen, bo boi się i ubezpieczenie tego na pewno nie pokryje… Wiecie jak jest, z kobietą się nie dyskutuje, więc musicie uwierzyć na słowo.

Co ja mogę jeszcze więcej powiedzieć… Nóż jest tak prosty, że nie ma do czego się przyczepić. Ocieka funkcjonalnością oraz ergonomią. Trochę jak Pukko, które zawsze pasuje do ręki.  Podczas mojej zabawy tym nożem, pojawiła się patyna od produktów spożywczych, jednak nic z nią nie robiłem. Uważam, że to dodaje mu uroku, jeżeli komuś to przeszkadza wystarczy chwila z włókniną i drapwash będzie jak nowy.

Pochewka jest wykonana bardzo ładnie, jest prosta, ale pasuje do tego noża idealnie. Co tu dużo mówić, spełnia swoje zadanie i nie ma się do czego przyczepić. Bardzo fajny gest ze strony twórcy, w takich chwilach czuję, że jest siła w gronie osób z Knives.pl

Podsumowując z tym nożem mógłbym zostać Janosikiem i siedzieć w jaskini porcjując dzika pieczonego nad ogniskiem. Nie jest to na pewno nóż survivalowy, jednak do typowych zadań myśliwsko-leśnych spiszę się idealnie. Co do Grzegorza polecam śledzenie jego wątku na Knives.pl ( https://forum.knives.pl/index.php?topic=168006.0 ) Będę go namawiał, aby założył instagrama, ułatwi to śledzenie jego prac szerszemu gronu.

 

 

 

 

 

 


Pierwsze spotkanie z Lasami Państwowymi.

Dnia 05.04.2018 odbyło się pierwsze spotkanie z Lasami Państwowymi. Zostałem tam zaproszony jako przedstawiciel środowiska Bushcraftowego. Sam nie czułem się jednak aż tak na siłach, abym mógł samodzielnie wypowiadać się za całe nasze środowisko.  Poprosiłem, jak już wiecie,  o pomoc chłopaków z Ekwipunku Dzwiganego Codziennie, Marek razem z Grześkiem stawiali się na miejscu. Dodatkowo oprócz nas na spotkanie zostały zaproszone inne stowarzyszenia, które niekoniecznie dzielą z nami pasje, jednak też widzimy ich obecność na terenach leśnych. Z całego grona, według mojej oceny, warto zwrócić uwagę na Stowarzyszenie Polskiej Szkoły Survivalu, które już od dłuższego czasu współpracuje z Lasami na różnych szczeblach. Dodatkowo, jakby nie było, nasze interesy są zbieżne w wielu kwestiach. W spotkaniu wziął udział sam Dyrektor Generalny Lasów Państwowych, jego zastępcy oraz Naczelnik Wydziału Społecznych Funkcji Lasu.

Całe spotkanie miało na celu wstępne przybliżenie naszych grup oraz stowarzyszeń.  Śmiało mogę jednak powiedzieć,  że dzięki chłopakom z Edc oraz SPSS, temat Bushcraftu jak i Survivalu przebił się znacząco. Myślę,  że Lasy dostrzegły nas i mamy solidny punkt wyjścia do dalszych rozmów.

Ciężko mi powiedzieć coś więcej…  Na pewno odbędzie się kolejne spotkanie już w mniejszym gronie. My, jako przedstawiciele Bushcraftu oraz z przedstawicielami SPSS, podejmiemy konkretne rozmowy mające na celu uregulowanie naszego statusu na terenach leśnych. Coś zaczęło się dziać i nie odpuścimy tematu. Na dzień dzisiejszy nie wiem, jak będzie to wyglądało i czy projekt samej Karty Włóczykija wejdzie do realizacji. Najważniejsze aby ,,zalegalizować” nasz pobyt na terenach LP. Teraz mamy chwilę czasu na spisanie naszych pomysłów i dokładne przygotowanie się do kolejnej debaty.