Tym tekstem chciałby zapoczątkować nowy cykl artykułów, w którym przybliżę Wam różne gatunki stali. Często jest ciężko połapać się w tych wszystkich oznaczeniach, mam nadzieję, że pomogę i będziecie mogli lepiej dokonać wyboru.
Na pierwszy ogień wybrałem stal z górnej półki, która na wielu forach dostała miano ,,Świętego Graala”. Mowa o stali M390 produkowanej w mieście Kapfenbergu w Austrii. Jest to stal z gatunku nierdzewnych, która charakteryzuje się wysoką twardością i doskonałą odpornością na korozję. Cechy te umożliwiają uzyskanie stabilnej krawędzi tnącej, na której nie zobaczymy rudego nalotu. M390 jest stalą proszkową, w której wykorzystano technologię trzeciej generacji. W przemyśle używana jest miedzy innymi przy formowaniu wtryskowym. Specyfikacja Bohlera twierdzi, że można ją hartować do poziomu 60-62 HRC w skali Rockwella. M390 nazywana jest ,,mikro czystą”, idealnie nadaje się na lustrzane wykończenia. Charakteryzuje się również minimalnymi zmianami wymiarowymi i jest odporna na wstrząsy oraz wibracje mechaniczne.
- Skład chemiczny:
- Żelazo -71,5%
- Węgiel -1,9%
- Krzem -0,7%
- Mangan -0,3%
- Chrom -20%
- Molibden -1%
- Wanad -4%
- Wolfram -0,6%
Bohler M390 jest prawie identyczna ze stalą Latrobe DuraTech 20CV. Odporność na korozję jest wyższa niż w przypadku 420C i dwukrotnie dłużej trzyma ostrość. Sprawia to, że ostrzenie nie należy do najłatwiejszych. Jednak nie jest tak trudne, jak w przypadku S90V, bliskim kuzynie.
Stal M390 jest bez wątpienia świetną stalą, która jest prawie tak odporna na korozję jak stal H1. Niestety przy ostrzeniu trzeba zopatrzyć się w dobre diamenty i duże piwo. Wielu producentów, nożorobów używa jej w swoich projektach z powodzeniem. Użytkownicy bradzo sobie ją chwalą i to jest najlepsza rekomendacja. Pamiętajcie jednak, że każda stal jest dobra, jak jest ostra. W kolejnym materiale skupię się na stali 420 🙂


