Leatherman Signal – Wszystko czego potrzebujesz w jednym narzędziu !

Dzięki uprzejmości Militaria.pl mogę Wam przedstawić ciekawą propozycję od Leatherman. Do testów otrzymałem na własną prośbę model Signal, który jest już jakiś czas na rynku. Czemu właśnie ten model ? Chciałem się przekonać czy jedno narzędzie może zastąpić moje całe EDC.

Na wstępie powiem, że nie będzie dużo zdjęć tego toola, ponieważ z reguły kiedy go używałem nie mogłem robić fotek… Zacznijmy zatem jak zawsze od paru suchych faktów, czyli danych technicznych:

OstrzaOstrze częściowo ząbkowane
Długość ostrza~75mm
KombinerkiTak
Przecinak do drutuTak (wymienny)
Obciskacz do izolacjiTak
Przyrząd do zdejmowania izolacjiNie
Śrubokrętybrak danych
Gniazdo wymiennych końcówek śrubokrętów (bitów)Tak
Dołączone końcówki śrubokrętów (bity)Jedna podwójna (płaska + philips)
NożyczkiNie
PilnikTak (diamentowy)
PiłaTak (integralna)
Otwieracz do puszekTak
Otwieracz do kapsliTak
MiarkaNie
KorkociągNie
Inne narzędziaMłotek, karabińczyk, szydło, gwizdek
ratowniczy, krzesiwo.
MateriałyStal + Tworzywo
KaburaTak
Gwarancja25 lat (możemy przyjąć, że dożywotnia)
Długość114  mm
Waga212.6  g
Inne cechyMożliwość otwarcia ostrza bez konieczności rozkładania kombinerek.

Zachęcam do obejrzenia, krótkiego filmu prezentującego toola.

Narzędzie przychodzi do nas w zestawie, na który składa się: kartonik, tool oraz pokrowiec. Typowy standard jak na Leathermana przystało, dostajemy gotowy do użytku produkt i na wstępie nie musimy kombinować.

Signal na tle swoich braci, wyróżnia się zdecydowanie swoimi narzędziami. Został zaprojektowany jako narzędzie ułatwiające przetrwanie w nieoczekiwanych sytuacjach. Sam byłem na początku sceptyczny do tego projektu, jednak podczas edecowania szybko zmieniłem zdanie. Jak wiecie ostatnio miałem na głowie remont mieszkania, przeprowadzkę… Warunki bytowania w takich realiach nie należą do najprzyjemniejszych, chyba nikt nie lubi remontów…. Dużo roboty, mało czasu i nic nie można znaleźć. To właśnie w tym okresie doceniłem posiadanie w swoim EDC Signala.

Wszystkie niezbędne rzeczy w jednym miejscu, oczywiście są inne modele tooli, jednak Signal ma jeszcze parę fajnych gadżetów. Skierowane są one do typowych prepersów, którzy lubią być przygotowani zawsze, bez względu gdzie są… Coś mam w sobie z takiej osoby i myśl, że mam w kieszeni wszystko, co pozwoli mi jakoś bytować, uspokaja mnie. Zaraz znajdą się osoby, które powiedzą, że można się przygotować lepiej. Tylko czy to wszystko co zgromadzimy będziemy mogli włożyć do spodni i wyjść na miasto? Signal właśnie to nam umożliwia! Dzięki niemu możemy rozpalić ognisko, naostrzyć nóż, który jest wbudowany w narzędzie, przygotować rozpałkę, naprawić popsuty sprzęt, wbić gwóźdź, wkręcić śrubę, przeciąć drut…. Jest tego trochę i mogę tak wymyślać praktyczne bez końca. Sami widzicie, jak to przydatny gadżet, który powinien mieć przy sobie każdy facet.

Podczas tych kilku miesięcy mogłem przetestować wszystkie narzędzie, jakie znajdziemy w toolu. Nie jest to dedykowany sprzęt, ale spokojnie poradzi sobie w wystarczający sposób z zadaniami jakie przed nim postawimy. Dodatkowym atutem jest już słynna gwarancja producenta, która bardzo dużo wybaczy naszych błędów.


Najczęściej używanymi narzędziami były kombinerki, nóż oraz śrubokręt. Dzięki nim nie musiałem schodzić do piwnicy po skrzynkę narzędziową, a w oczach Żony jestem Bohaterem Domu. Śrubokręt podobnie jak w modelu Wave jest dwustronny i możemy dokupić dodatkowy zestaw bitów, który rozbuduje nasze EDC. Ostrze w 1/3 to zęby, przydatne podczas cięcia lin, kombinerki za to mają wymienne przecinaki do drutu. Jest to standard już praktycznie w Leatherman, co wpływa zdecydowanie na wydłużenie żywotności szczęk. Oczywiście nóż kiedyś się stępi i tutaj z pomocą przyjdzie mała osełka diamentowa, która jest częścią Signala.
W sytuacji kryzysowej na pewno nam pomoże przywrócić KT do stanu używalności, zalecam jednak używać lepszej jakości osełek, ta niech będzie tyko jako kryzysowa. Signal posiada jeszcze wbudowaną piłę i jak to piła o takich rozmiarach jest i moim zdaniem można było ją zastąpić drugim ostrzem lub nożyczkami. Tool ma jeszcze otwieracz do puszek, który jest przydatny, młotek, krzesiwo. Przy krzesiwie zatrzymam się trochę dłużej, jest mały, jednak w sytuacji kryzysowej spokojnie wystarczy nam na rozpalenie ogniska. Sam próbowałem z ciekawości rozpalić ogień i udało to się bez problemu. Jestem trochę wprawiony i wystarczyły trzy ruchy. Zużycia nie zauważyłem nadmiernego i uważam, że można rozpalić spokojnie 20-30 ognisk. Nie jest to zły wynik, a gdy już się skończy możemy kupić nowe i cieszyć się dalej funkcjonalnością. Tool przez cały okres testu mnie nie zawiódł i można go spokojnie polecić.

Leatherman Signal moim zdaniem to fajna alternatywa i ludzie z zacięciem prepersa powinni właśnie wybrać ten model. Ja na pewno go kupie i będzie w moim EDC na stałe 🙂

Zapraszam do odwiedzenia strony Militaria.pl, gdzie znajdziecie całą ofertę Leatherman.

Link do produktu Leatherman Signal


Ponad 350$ na chinola.. Reate Crossroads z M390

Dzięki uprzejmości kolegi Horzuff z Knives.pl miałem okazję wziąć udział w testach noża Reate Crossroads, który został zaprojektowany przez Kirby Lambert. Reate Knives to młoda marka, która używa dobrych materiałów oraz umie je złożyć w całość.

Dane techniczne noża:

Długość całkowita – 8.375” – 21,27 cm
Długość ostrza – 3.625” – 9,21 cm
Długość krawędzi tnącej – 3.5” – 8,89 cm
Wysokość ostrza – 1.25” – 3.18 cm
Grubość ostrza – 0.15” – 0,38 cm (3,8 mm)
Materiał ostrza – stal M390 od Bohlera
Twardość ~ 61 HRC
Szlif wklęsły
Wykończenie satynowe
Typ ostrza – gładkie
Długość rękojeści – 4.72” – 11,99 cm
Wysokość rękojeści – 1.125” – 2,86 cm
Grubość rękojeści – 0.16” – 0,41 cm
Waga – 5.31 oz. – 150,54 gram
Blokada – linerlock (tutaj moim zdaniem to bardziej frame lock)

Nóż został wykonany bardzo uczciwie, chociaż śruba pivotu wystaje trochę bardziej niż imitacja po drugiej stronie. Mechanika moim zdaniem jest dobra, nóż klika bardzo przyjemnie. Detent ball nie jest mocny, jednak nie musimy się bać o samoistne otwarcie noża w kieszeni. Backspacer zamocowany jest na tulejach, blokada zapada na całą grubość wkładki. Centrowanie jest idealne, zobaczcie zresztą sami, jak nóż prezentuje się na filmie.

Nóż przychodzi w fajnym zestawie, dostajemy pokrowiec, woreczek na nóż, naszywkę, szmatkę do wycierania, zapasowe podkładki oraz śrubki.

Kolega Marcin z Knife Hospital nawet go rozłożył i możecie zobaczyć z czego jest zbudowany.

Ps. Na marginesie polecam gościa, jeżeli masz jakiś problem z nożem lub chcesz aby był ostry to śmiało możecie do niego pisać.

Jestem trzecią osobą, która testuje ten sam egzemplarz i widać już lekkie ślady po pozostałych użytkownikach. Przez tydzień zabawy nie można za dużo powiedzieć o niezawodności narzędzia, jednak nóż jest solidny i myślę, że nie jedno wytrzyma. Ja używałem go przede wszystkim jako EDC. Trafił się także wypad na podlaską wieś, gdzie musiał trochę popracować oraz pomógł przy ognisku.

Pomógł zrobić klika śniadań, obiadów i kolacji…

Zrobiłem nawet wykałaczkę jakiemuś olbrzymowi…

Wklęsły szlif zdecydowanie czuć, nie jest to Opinel, chociaż nie można powiedzieć, że nóż tylko łupie produkty. Stal m390 jest już dobrze znana na rynku i jej agresywność ciecia jest na wysokim poziomie. Nóż przyjechał trochę stępiony, parę ruchów na skórze z pastą polerską zdecydowanie poprawiła jego stan. Z produktami spożywczymi i patykami na ognisko radzi sobie naprawdę dobrze. Nie zauważyłem przez te kilka dni spadku ostrości, jednak nie oszukujmy się, nóż mało pracował. Trochę bałem się samego projektu rękojeści, ale dłuższa praca nie spowodowała dyskomfortu.

Moim zdaniem to bardzo fajny nóż, jednak jego cena jest mi nie do przejścia… Ponad 350 $ można wydać zdecydowanie na lepszy projekt i inną bardziej znaną markę.

Na koniec porównanie wielkości z innymi ostrościami 🙂






Ruike P671-CB, jak to jest mieć nóż składany w kieszeni ?

Na początku tego roku dostałem do testów od sklepu Kolba.pl nóż Ruike P671-CB. Mam w swoich zbiorach dwa noże tej marki i jestem zadowolony, tym razem jednak dostałem foldera. Ogólnie nie przepadam za tym typem noży i tego nie ukrywam. Jednak wygoda noszenia w kieszenie do wielu z Was pewnie przemawia. Moje odczucia poznacie pod koniec recenzji.

Zacznijmy od suchych danych technicznych:

  • Profil głowni Drop Point
  • Twardość stali [HRC] 58-60
  • Typ blokady ostrza Liner Lock
  • Typ noża składany
  • Typ otwierania flipper
  • Typ stali nierdzewna – 14C28N
  • Dane dodatkowe:
  • Jelec brak
  • Klips do noszenia jest
  • Materiał okładzin kompozyt – G10, tworzywo sztuczne – włókno węglowe
  • Odporność na korozję wysoka
  • Odporność na stępienie średnia
  • Producent Ruike, Chiny
  • Typ szlifu płaski
  • Wspomaganie otwarcia jest / łożyskowe
  • Zastosowanie (przeznaczenie) EDC
  • Wymiary :
  • Długość całkowita [mm] 164
  • Długość głowni [mm] 70
  • Długość po złożeniu [mm] 64
  • Grubość głowni [mm] 3,5
  • Masa [g] 104

Zapraszam do obejrzenia, krótkiej prezentacji video

Nóż jak tylko do mnie dotarł trafił do kieszenie i do tej pory z niej nie wychodzi. W pracy, w domu, podczas remontu mieszkania, na zakupach… Dosłownie wszędzie jest ze mną i jak na razie to moje podstawowe EDC.

Zacznijmy od jego wykonania, które jest na wysokim poziomie. Szlify ma symetryczne, brak jakichkolwiek ostrych niewykończonych krawędzi, po prostu dobra robota. Blokada zapada w połowie, laminat na okładzinach nie odchodzi. Ruike pomału mnie przyzwyczaja do swojej staranności i to doceniam. Jedyny minus jaki zauważyłem to delikatny problem w mechanice noża… Detent Ball wypada na krawędzi głowni i podczas otwierania noża potrafi wydawać piskliwy dźwięk. Myślałem, że mu przejdzie po kilku dniach klikania, ale klikam już dwa miesiące i ciągle występuje ten efekt dźwiękowy, chociaż jest już mniejszy. Praca łożysk jest dobra, oczywiście miałem w rękach noże, które śmigały lepiej, ale nie ma co wymagać od jednego rzędu łożysk stalowych. Jak na nóż z tej półki cenowej jest naprawdę dobrze.

Ergonomia jest dobra, nóż leży w dłoni bardzo fajnie. Spowodowane jest to pewnie jego nie małą grubością rękojeści, która wynosi ~20mm. Podczas pracy nic mnie nie uwierało i można było spokojnie popracować bez efektu bolącej dłoni. Podczas remontu pracowałem nim cały czas i nie miał lekko, najbardziej chyba odczuł zmianę podłogi w mieszkaniu. Cięcie podkładów pod panele wykończyło jego czubek i niestety po 8h cięcia był już pół okrągły… Jak na 14C28N jest to normalne zachowanie, wystarczyła chwila na diamentach i nóż wrócił do formy. Przy codziennym ,,zwykłym” używaniu ostrość robocza wystarczała mi na około 3 tygodnie. Myślę, że zwykły użytkownik nie ostrzyłby tak często, ja jednak lubię jak spod KT odskakują włosy z ręki.

Nożyk ma głęboki klips i w kieszeni siedzi bardzo fajnie. Nosiłem go nawet w dresach i nie wypadł mi ani razu.

Sam projekt jest moim zdaniem naprawdę ciekawy i nie budzi u ludzi lęku. Wręcz przeciwnie, miałem go ze sobą w sądzie i panom na bramce tak się spodobał, że jak wracałem to przyłapałem ich na oglądaniu. Od razu powiem, że byli w wieku około 50 lat. Często także wyciągam go w sklepie do otwarcia jakichś opakowań zbiorczych i jeszcze nikt na mnie nie wezwał policji… Ostatnie wydarzenia dały negatywny pogłos ostrym narzędziom. Trzeba jednak pamiętać, że nie noże krzywdzą, bo jeżeli to robią, to powinniśmy także zakazać łyżek, bo powodują otyłość…

W projekcie tego noża bardzo urzekł mnie Front Flipper, nie miałem wcześniej możliwości edecowania noża z takim systemem otwierania. Trzeba się do tego przyzwyczaić, może nauczyć, po opanowaniu polubiłem takie rozwiązanie. Oczywiście nóż ma dodatkowo obustronny kołek, jednak zdecydowanie wygodniej jest używać tego pierwszego rozwiązania. Sam kołek jest bardzo ciekawie zrobiony, użycie G10 jest fajnym rozwiązaniem, chociaż nie każdy je pewnie polubi…


Co tu dużo mówić, Ruike P671-CB to kawał dobrego narzędzia, które na pewno nie rozleci się przy pierwszym cięższym zadaniu. Mój egzemplarz musicie uwierzyć, że dostał w kość i nadal jest pełnosprawnym nożem. Czy folder wyprze z paska noże o stałej głowni? Zdecydowanie nie, po prostu ja lubię bardziej noże o stałej głowni. Zachęcam jednak miłośników ostrości do zapoznania się z ofertą noży Ruike w sklepie www.kolba.pl






Czas, czas ….. Co z tymi Lasami Państwowymi ? Czemu czasem nie odpisuję na pytania ? Jakie mam plany ?

Dziś parę spraw organizacyjnych… Od jakiegoś czasu cierpię na jego brak i wiem, że już na to marudziłem. Dorosłe życie prawie 30 letniego faceta daje się we znaki. Zakup mieszkania w innej części kraju, dziecko w drodze, zmiana pracy… Sami rozumiecie 🙂 Testy idą pełną parą i już niedługo pojawi się tekst o nożu marki Ruike, którego mogę przetestować dzięki uprzejmości sklepu www.kolba.pl Oprócz foldera mam też coś innego na testach, śledzący instagram pewnie się domyślają o czym wspominam, jednak na to przyjdzie jeszcze czas.

Dziś chciałbym jednak poruszyć inny temat, czas chyba powiedzieć co dzieje się z naszą wspólną sprawą, którą jest porozumienie z Lasami Państwowymi. Do tej pory dostawałem dużo zapytań od Was co w tej sprawie słychać. Nie mogłem jednak za dużo powiedzieć, ponieważ sam nic nie wiedziałem. Lasy milczały jak zaklęte, a ja nie miałem też chęci ich pytać… Nie wiem dla czego, może to spowodowane było tym, że po ostatnim spotkaniu nic konkretnego nam nie zostało przedstawione… Wczoraj jednak dostałem zaproszenie na kolejne spotkanie tym razem termin to marzec 2019. Fajnie, że jednak sprawa idzie swoim życiem już i problem zalegalizowania naszej leśnej działalności może się skończyć kiedyś. Będę was informował, jak tylko dowiem się znów czegoś więcej. Mam nadzieję, że uda mi się podjechać na to spotkanie, chociaż termin jest mi mało dogodny. Warto jednak ciągle działać i nie ma co przestawać, może będę jak taka mała kropla wody co drąży skałę. Musicie uzbroić się w cierpliwość, tak samo jak i Ja.

Kolejną sprawą są Wasze pytanie i prośby o doradzenie jaki nóż wybrać. To nie jest tak, że olewam pytania. Często maile mi uciekają, jednak staram się odpisywać na wszystkie. Przepraszam jak komuś nie odpiszę… Możecie pisać na FB ( https://web.facebook.com/znozemprzezswiat/ ), będzie mi zdecydowanie łatwiej odpisywać. Osoby, które nie mają swojej “twarzoksiążki”, mogą dalej zadawać pytania przez formularz kontaktowy. Lubię doradzać, wiec nie musicie się krępować, czasem tylko brak czasu mnie dopada.

Jakie mam plany… Ciężko odpowiedzieć, najbliższe parę dni to remont mieszkania… Pewnie podzielę się relacją z przebiegu, będzie okazja przetestować jakiś nóż w warunkach miejskiego EDC. Wracam także na łono Podlasia, stęskniłem się za tymi lasami. Jeżeli ktoś jest z okolić Białegostoku zapraszam do kontaktu, będzie okazja zorganizować większe ognisko. No i przypominał już nie długo recenzja foldera, potem coś innego. Zachęcam Was do śledzenia i czytania, chociaż jestem nudny…



KRÓTKA HISTORIA NESSMUKA :)

Długo nic nie pisałem i chciałbym Was za to mocno przeprosić. Na swoją obronę mogę tylko powiedzieć, że od nowego roku blog ruszy z nową energią i powinniście być zadowoleni. Teraz jednak nie warto Wam zawracać głowy moim brakiem czasu, przejdźmy może od razu do testu.

Dłuższy czas śledzę barwną scenę naszego rodzimego nożoróbstwa, jednak jedna postać budziła u mnie do tej pory bardzo dużą ciekawość. Chodzi dokładnie o Kaminari Knives, niektórzy znacie go jako Patryka. Prowadzi on swój kanał na You Tube (https://www.youtube.com/channel/UCvk3eDMyLD42dLpULXS0Z8A), na którym pokazuje, jak wykonuje swoje noże, testuje je oraz zaraża swoją pasją do łowienia ryb 🙂 Człowiek orkiestra jednym słowem, jednak można śmiało stwierdzić, że ma ugruntowaną pozycję w świecie ludzi  zajmujących się wytwarzaniem noży. Słynie głównie z noży kuchennych, które są sławne na całym świecie, ale robi także noże innego typu. Jak sam mówi: ,,Jestem zwolennikiem stali węglowych. Po odpowiedniej obróbce świetnie tną i trzymają ostrość. Węglówka ma duszę 🙂” Oczywiście robi także w innych stalach, np. M390 z tego co pamiętam. Kiedyś byłem w warsztacie i trzymałem jakiegoś blanka z tej stali. Patryk swoją przygodę z nożami zaczął w 2006 roku od prostych noży terenowych, teraz głównie wykonuje noże kuchenne wedle japońskich technologii. Noże jego produkcji są doceniane przez kucharzy,  jest to chyba najlepsza rekomendacją. Patryk wszystkie swoje noże wykonuje samodzielnie, często wykuwa je, sam także hartuje swoje produkty. Jak twierdzi: ,, Prawidłowa obróbka cieplna to najważniejszy etap produkcji. Od niej zależy wytrzymałość noża oraz jego właściwości tnące. Dlatego obróbkę cieplną przeprowadzam sam, tak aby mieć kontrolę nad każdym etapem pracy.” Kaminari wypracował swój własny styl, który widać w jego pracach, główną inspiracją są same materiały z jakich wykonuje noże. Osobiście do testów otrzymałem nóż Nessmuk, który jest całkowicie inny niż wszystkie. 

 

Dane techniczne:

Stal – NCV1

Twardość – ~60hrc

Grubość klingi – 5mm

Długość całkowita – 26,2cm

Długość krawędzi tnącej – ~130mm

Szlif – niepełny płaski

Kawał noża, który ma bardzo duży zapas mocy i nie omieszkałem tego sprawdzić.  Nóż odebrałem sam z warsztatu Patryka, nie mogłem się doczekać na dorobienie pochewki, dlatego w teście jej nie będzie. Patryk nie zdążył zrobić kydexu, a mi on nie był potrzebny, w końcu miałem testować nóż. Na drugi dzień zabrałem nóż do ogrodu i pierwsze co mi wpadło w rączki, to porąbane polanka brzozowe, postanowiłem trochę pobawić się w batonowanie.

 

Nóż wyszedł bez najmniejszego uszczerbku, 5mm dobrze zahartowanej stali nie jest tak łatwo zniszczyć. Kolejnym testem, który zrobiłem był test czubka, tutaj także nie było problemu i nożyk zaczął swoją standardową pracę, oczywiście możecie zobaczyć jak przeszedł test czubka na filmie.

 

Wystarczy tego męczenia noża, czas na normalne użytkowanie… Brak pochewki trochę jednak przeszkadzał w wygodnym przenoszeniu, udało mi się zabrać go kilka razy do lasu na grzyby, dodatkowo zaliczyłem jeden nocleg tylko z nim jako podstawowe narzędzie. Co ja mogę powiedzieć, jest naprawdę fajny. Dzięki rozmiarom noża nie miałem problemu z przygotowaniem opału na noc. Kuchnia polowa także przebiegła bardzo pomyślnie, szlif niepełny płaski przy 5 mm jeszcze co nie co tnie:) Wiadomo, nie jest to Opinel, jednak zrobi inne rzeczy zdecydowanie lepiej od niego. Nigdy wcześniej nie miałem okazji używać Nessmuka i trochę żałuję, dzięki Patrykowi polubiłem taki profil głowni. Nóż także testowała w kuchni moja Żoneczka i Mamusia, obie bardzo polubiły jego agresję cięcia i teraz mi marudzą, że chcą noże japońskie, od tego, jak to mówią ,, Japończyka z Redy”. Nóż trzyma ostrość bardzo fajnie, po około 3 tygodniach pracy w drewnie oraz w kuchni nie zauważyłem spadku agresywności cięcia. Udało mi się przetestować go na stali konstrukcyjnej i strugał ją bez większego problemu. Jedyne co pokonało KT to kamień, na który spadł w lesie, pojawiła się mała szczerba, którą można wyrównać w 5 minut na diamentach.

Czas chyba trochę powiedzieć o wykonaniu… Nóż jest zrobiony dość dobrze, jednak został zachowany surowy styl, jest to typowy robol do ciężkich zadań. Wiem, że Patryk umie zrobić ładne cacuszka, dla tego nie będę się czepiać tego noża. Wyjście szlifu ok, szlify wyglądają na równe, okładziny spasowane dobrze, wiec czego chcieć więcej. Ostatnio pojawił się dziwny trend, wszyscy psioczą na wykonanie noży… Kurcze nie kumam tego, jak coś zostało zrobione do roboty, wyszlifowane z ręki i ma jakieś tam delikatne skazy to nie jest to powód do skreślenia narzędzia. To ma działać. A jak widzę jakieś wady, to przynajmniej czuję, że zrobiła to osoba, a nie maszyna… W nożu Patryka znalazłem jedną krzywą linię do poprawy pilnikiem w 10 minut. Nóż był zrobiony do testów i nie będę oczekiwać jakości takiej jaką widziałem w innych pracach, przygotowanych pod klientów. Bardzo spodobały mi się pomarańczowe przekładki w rękojeści oraz czerwone śruby, ożywia to całość i dodaje smaczku. Bałem się trochę wzoru Toxic na okładzinach, praktyka pokazała, że nie było czego, w pracy nożem nie czułem dyskomfortu. Pokazywałem go wszystkim znajomym i każdy mówił, że w końcu mam fajny nóż, to chyba mówi wszystko w tym temacie….

Podsumowując mogę powiedzieć, że był to chyba najdłużej testowany nóż przez moją osobę. Polubiłem go na tyle, że nie mogę się z nim rozstać i chyba muszę zapisać się w kolejkę do Patryka 🙂 Nóż robi robotę i mogę go polecić każdemu, Patryk zna się na robocie i myślę, że warto zainwestować w jego pracę, zapraszam do odwiedzenia strony: https://kaminari.pl/