Poszukiwania idealnego noża EDC w moim przypadku to długa droga. Jak już dobrze wiecie, mały nóż ze stałą głownią to wszystko czego potrzebuję. Jednak nie tak łatwo jest znaleźć ten idealny produkt. Tym razem w oko wpadł mi model Nessmi Pro od marki Boker PLUS. Dzięki uprzejmości TOGO dostałem możliwość sprawdzenia czy nóż będzie tym, czego szukam.
Chciałbym na wstępie przytoczyć Wam historię marki Boker. Noże tego producenta znane są na całym świecie, chociaż u nas w kraju chyba są za mało docenianie. Produkcją ostrych krawędzi Boker zajmuję się od 1869 roku. Siedziba marki mieści się w Solingen (chyba każdy fan ostrości zna to miasto), które położone jest w zachodniej części Niemiec. Producent ma ciekawe podejście do swojej marki i dzieli ją na kilka mniejszych, w których w skład wchodzą:
-Böker Arbolito
-Böker Manufaktur Solingen
-Böker Plus
-Magnum

Nessmi Pro, którego wybrałem do testów pochodzi z serii Boker Plus. Jest to podmarka, która zajmuje się produkcją noży w ścisłej współpracy ze znanymi międzynarodowymi projektantami. Noże Böker Plus są innowacyjne pod względem funkcji, wzornictwa oraz gwarantują praktyczność w codziennym użytkowaniu. Koncepcja, projekt rodzi się w Solingen, noże produkowane są jednak w Europie, USA i Azji. W dzisiejszych czasach noże robione w Chinach to żaden wstyd. Wschód potrafi zrobić coś fajnego, oczywiście trzeba tylko godnie za to zapłacić.
Trochę suchych faktów i testowany noży:
Stal klingi: D2 – 57-61 HRC
Długość całkowita: 160 mm
Długość klingi: 67 mm
Grubość klingi: 2.69 mm
Waga: 78 g
Rękojeść: micarta
Pochwa: Tak (skóra)
Projektant: Jesper Voxnaes
Nóż został wykonany bardzo schludnie i nie mam się do czego przyczepić. Wyjście szlifu równe, tak samo jak szlify. Jedynie co mi się do końca nie spodobało, to jakość i wygląd okładzin. Producent mógł skusić się na użycie ładniejszego materiału. Oczywiście, niektórym może się podobać, mi jednak czegoś brakuje. Czerwone przekładki są fajnym dodatkiem, tylko sama mikarta… Z czasem zauważyłem, że rękojeść zrobiła się włochata, wystają z niej nitki. Pierwszy raz mam z takim czymś do czynienia. Ciekawe czy trzeba to golić, hym… Do noża dodana jest prosta pochewka z grubej skóry, szytej maszynowo. Spełnia ona swoje zadanie, chociaż jakby szwy były ładniejsze, całość zyskałaby efekt wow. Wielu producentów niestety aspekt ten pomija, wiadomo- koszty produkcji. Tylko ja wolałbym zapłacić trochę więcej i kupić coś naprawdę w 100% dopracowanego.

Wracając do samego noża warto wspomnieć, że projektantem tego maluszka jest Jesper Voxnaes. Ten Pan ma na swoimi rachunku kilkanaście fajnych projektów. Trochę bałem się, że nóż będzie miał za małą rękojeść. Tymczasem w ręku leży znakomicie, jak na tak małe rozmiary. Szeroka głownia, wysoki szlif to dobre połączenie. Nóż tnie dość dobrze i w codziennych użytkowaniu robi ,,robotę”. Używanie tak małych noży jest specyficzne i nie ma co się oszukiwać, że to trochę taki gadżet. Jednak ja lubię używać takich noży i sprawia mi to frajdę.

Nóż spędził ze mną sporo czasu i dość dużo pracowałem nim. Jeżdżę po kraju i często w trasie muszę przygotować sobie na szybko jedzenie. Nessmi sprawdził się jako kumpel podróżnika. Szkoda tylko, że te podróże to służbowo… Przez dłuższy czas nie mogłem wyrobić sobie jednoznacznej opinii na temat tego narzędzia. Dlatego też tak długo zabierałem się za napisanie tej recenzji. Po kilku miesiącach mogę już stwierdzić, że Boker umie zrobić dobre zahartowane ostrze.

Projekt naprawdę dobrze leży w dłoni i mógłby zostać w moim EDC. Muszę tylko coś wykombinować z tymi okładkami. Ciekawe czy to miało tak wyglądać, czy podczas produkcji coś poszło nie tak.

Podsumowując, niestety nie zamknę swojej listy poszukiwań w tym momencie. Boker ma jeszcze kilka ciekawych modeli, a cała zabawa polega na tym, aby szukać ideału. Czy polecam innym użytkownikom ten nóż? Tak, jeżeli ktoś lubi takie kształty, to może brać w ciemno. Nóż nie jest drogi i na pewno będzie służyć długo.


