Na wstępie chciałbym podziękować załodze Kolba.pl Dzięki takim akcjom forum Knives.pl może ciągle cieszyć czytelników. Nie będę się rozwodzić i w zwięzły sposób postaram się opisać moje uwagi na temat marki The Edge.

Do testów dostałem jak wiadomo kilka ciekawych produktów marki THE EDGE, wnioskując po pudełkach jest to marka własna Kolby. Czyli pewnie ,,chińczyk” robi na zamówienie, tak jak dużą część produktów w obecnych czasach. (Jeżeli mylę się, to proszę o sprostowanie.)
Jako pierwszy chciałbym opisać model, z którym wiązałem duże nadzieje, chodzi o proSharp.
Klika suchych faktów od dystrybutora:
,,THE EDGE proSHARP 10-30° to diamentowy system ostrzący, który skonstruowano w celu zapewniania pełnej kontroli, wygody, oraz prawidłowego procesu ostrzenia. Ostrzałkę wyposażono w 3 płytki diamentowe, prowadnice z regulacją kąta w zakresie 10-30° oraz stabilną podstawę z przyssawką. Umożliwia ostrzenie noży edc, kuchennych, myśliwskich i survivalowych o najwyższym stopniu hartowania.
System ostrzący pozwala każdemu z nas ostrzyć noże w sposób precyzyjny, prawidłowy i wydajny. Wystarczy jedynie zapoznać się z instrukcją i zasadą działania systemu oraz wygospodarować nieco wolnego czasu, który poświęcimy na naukę użytkowana. Inwestycja zwróci się w krótkim czasie i sprawi, że system THE EDGE proSHARP 10-30° stanie się jedną ostrzałką, której będziemy używać do ostrzenia wszystkich naszych noży. W odróżnieniu od wymagającej wprawy i doświadczenia metody „ostrzenia z ręki” system gwarantuje utrzymanie właściwego kąta. Dlatego mamy pewność, że ostrzenie przeprowadzimy w sposób prawidłowy i wydajny. Dzięki możliwości wyboru odpowiedniego kąta oraz utrzymywaniu go podczas szlifowania nóż zostaje perfekcyjnie wyostrzony i znacznie dłużej zachowuje właściwości tnące. THE EDGE proSHARP wykorzystuje płytki diamentowe, które ułatwiają i przyspieszają ostrzenie noży z twardej, wysoko hartowanej stali np. CPM-S30V, M390 oraz D2.
System składa się z polimerowej 3 płytek diamentowych, podstawy z przyssawką, ramki z nastawami kątowymi (10-30°) oraz prowadnicy, w której montujemy 1 lub 2 płytki diamentowe. Dzięki zastosowaniu mocnej przyssawki system można solidnie przytwierdzić do blatu lub stołu. Nóż mocujemy w podstawie za pomocą 2 blokowanych płytek zaopatrzonych w gumowe nakładki ochronne. Kolejnym krokiem jest umieszczenie płytki diamentowej (1 lub 2) w sprężynującym uchwycie prowadnicy oraz wybór kąta ostrzenia najlepiej pasującego do typu, oraz przeznaczenia noża. Polimerowa ramka ma 5 fabrycznie zdefiniowanych kątów: 10°, 12°, 20°. 25°, 30°. Zmiany kąta dokonujemy, umieszczając pręt prowadnicy w wycięciu o interesującym nas kącie. Z uwagi na możliwość mocowania w prowadnicy 2 płytek diamentowych jednocześnie, proces szlifowania jest bardziej stabilny i wygodniejszy.
Ramka ma 5 kątów ostrzenia przeznaczonych do różnego rodzaju noży:
- 10° – narzędzia do precyzyjnego cięcia,
- 12° – noże do filetowania, noże kuchenne,
- 20°- noże edc, scyzoryki,
- 25° – duże foldery edc, noże myśliwskie, outdoorowe,
- 30° – noże survivalowe, narzędzia do ciężkiej pracy.
W zestawie THE EDGE proSHARP 10-30° znajdują się 3 płytki diamentowe, pozwalające na przeprowadzenie najważniejszych czynności związanych z naprawą, ostrzeniem oraz polerowaniem krawędzi tnącej. Stalowe płytki z trwałym nasypem diamentowym zamocowano w polimerowych obudowach. Diament jest twardszy od spieku węglika, dlatego proces ostrzenia jest łatwy i szybki, i nie wymaga stosowaniu wody lub olejku. Podczas ostrzenia płytki nie należy dociskać do ostrza, wystarczy własny ciężar prowadnicy Dostępne gradacje:
- Gradacja 240 do naprawy i zmiany profilu krawędzi tnącej,
- gradacja 600 do nadawania ostrości roboczej,
- gradacja 1000 do wygładzania ostrza, oraz szybkiego podostrzania lekko stępionych krawędzi.”
Do tej pory większość noży ogarniałem z ręki lub na ostrzałce typu V… Przyda mi się coś, co mogłoby w bardo dokładny sposób wyprowadzić nową KT.

Ostrzałka została opakowana w ładne pudełko, które wzbudza zaufanie. W zestawie z ostrzałką otrzymujemy płytki diamentowe o gradacji: 240, 600, 1000. Jednym słowem wszystko, czego potrzebujemy do ogarnięcia tematu.

Po złożeniu wszystkiego w całość, co nie było trudne, zaskoczyła mnie jakość wykonania. Niby wszystko solidne i trzyma się kupy, ale przeraziła mnie ruchomość podziałki, na której mamy kąty. To miejsce moim zdaniem powinno mieć możliwość sztywnego zamocowania. Kilka razy podczas ostrzenia zdarzyło mi się, że element po prostu wypadł. Na plus na pewno można zaliczyć solidną gumową przyssawkę, która zdała egzamin na laminowanym blacie biurka. Elementy mocujące nóż, jak również ten, który mocuje nożyczki, zostały wykonane z kawałka blaszki o grubości 1 mm. Więcej zobaczcie sobie sami na zdjęciach.



Niestety nie poradziłem sobie z tym ,,systemem”… Nie umiałem umocować noża w taki sposób, aby się nie przemieszczał. Miałem ten problem z każdego rodzaju nożem, może jestem niezdarny, hym…


Dokręcałem z całych sił, przez to nie mogłem potem odkręcić, łatwiej było po prostu wyjąć nóż. Nie było to trudne, bo i tak się ruszał… Naostrzyłem na tym systemie kilkanaście noży, za każdym razem to samo… Nie zaryzykowałem ostrzenia moich skarbów i niestety rozczarowałem się. Trudno jest mi pisać o tym w taki sposób, jednak miałem bardzo duże nadzieje. Oprócz noży kuchennych ciężko jest ostrzyć coś innego. Konstrukcja niestety nie pozwala na ostrzenie scyzoryków, necków lub folderów. Ostrzałka nie ogarnia małych noży z wąskimi ostrzami. Za każdym razem piłowałem blaszkę mocującą nóż, zamiast KT.



Najlepiej szło mi ostrzenie kiedy nie mocowałem noża pod blachą, a traktowałem ją jako punkt oparcia dla grzbietu noża. Niestety nie jest to tak jak instrukcja podaje, ale zawsze to jakieś rozwiązanie.

Diamenty jakie otrzymujemy w zestawie, posiadają cienki nasyp. Trzyma się on dobrze i po naostrzeniu całej szuflady noży z miękkich stali nie zauważyłem zużycia. Nie powiem Wam, jak się sprawdzają w przypadku lepszych stali.
Dla podsumowania wrzucam filmik, który nagrałem… Nie jestem Wajdą i słaby ze mnie też Linda, więc proszę się nie czepiać. YYYY, EEE, i takie tam…
Czy kupiłbym? Nie, wolę ostrzyć z ręki, jak mam się męczyć z mało stabilnym nożem.
Na kolejny ogień poszły kamienie wodne. Tutaj mogę powiedzieć, że są fajne i spodobały mi się. Do tej pory wybierałem zawsze diamenty, jednak fajnie było na nich pracować.
,,THE EDGE stone SHARP to dwustronny kamień wodny z korundu, który przy odpowiedniej wprawie pozwala nadać nożowi perfekcyjnej ostrości. Duża powierzchnia (180×60 mm) sprawia, że na kamieniu możemy komfortowo ostrzyć także duże narzędzia np. siekiery, maczety.„


Kamienie przyjechały fajnie opakowane, w zestawie otrzymujemy gumowe podkładki. Zapobiegają one przed ślizganiem się kamienia w czasie pracy. Same kamienie są równe, wszystkie krawędzie trzymają kąt 90 stopni. Na moje oko porządna rzecz i możemy zaufać im.


Oczywiście nie mogłem się oprzeć przed naostrzeniem starej Mory, która od lat jest przy moim pasie roboczym. Wyszło nie najgorzej i nóż dostał piękną krawędź tnącą. Nie mam z tego ostrzenia zdjęć… Ale pobawilem się z M390 od Radka Monacha… Niestety ciągle jednak wybieram diamenty do bardziej wymagających stali. Szybkość ostrzenia ma znaczenie według mnie. Niektórzy czerpią jednak przyjemność z tej czynności i myślę, że będą zadowoleni z efektów.


Jako trzecią testowałem ostrzałkę pointSharp.

,,The Edge PointSHARP to wymarzona ostrzałka dla każdego posiadacza noża, wyposażona w płynną regulację kąta ostrzenia 14-24° oraz 3 strefy ostrzenia, dzięki którym wyostrzysz i wypolerujesz noże kuchenne, foldery edc, noże myśliwskie oraz wiele narzędzi domowych. Główne zalety:
- płynna regulacja kąta ostrzenia w zakresie 14 – 24 °,
- możliwość ostrzenia wielu rodzajów noży,
- osobna ostrzałka dedykowana do nożyczek,
- 3 strefy ostrzenia,
- funkcja ostrzenia wstępnego i polerowania,
- lekka wytrzymała konstrukcja,
- łatwość i komfort ostrzenia.„
Wykonanie solidne, wzbudza zaufanie. Dla kogo ona jest? Myślę, że sprawdzi się w większości domów. Każda ,,Pani Domu” poradzi sobie z jej użyciem i będzie zadowolona z efektów. Czy nadaje się dla nas? Zdecydowanie nie, jakości KT po tym zabiegu jest średnia. Węgliki spiekane mają to do siebie, że w ściekły sposób jedzą stal. Dla zwykłych zjadaczy chleba nie ma to większego znaczenia. Osobiście nie wyobrażam sobie ostrzenia noża za 700zł w taki sposób, może jestem pedantyczny.
Konstrukcja nie pozwala na ostrzenie od początku KT, chyba, że nóż jest cieńszy niż ~1.2 cm.


Plusem jest dołożenie prętów ceramicznych, które wygładzą KT po węglikach. Sprawia to, że nóż tnie i użytkownik o mniejszych wymaganiach będzie zadowolony.


Podsumowują mam dla Was film..
Ostatnią ostrzałką jaka do mnie trafiła, jest autoSharp. Tutaj mamy do dyspozycji same węgliki spiekane. Jedyny patent tkwi w tym, że automatycznie dostosowują się do kątka KT. Wykonanie poprawne, próbowałem nawet osobiście naostrzyć jeden nóż.



Pewnie gdybym ostrzył chwilę dłużej efekt byłby może lepszy, jednak coś tam poprawiłem walory użytkowe narzędzia. Węgliki jadły stal, że aż miło i po tej zabawie musiałem odkurzyć kuchnię. Brakuje mi tutaj ceramiki, KT po węglikach jest mało estetyczna. Taką ostrzałka według mnie jest dobra, dla kogoś kto nigdy nie miał dobrze naostrzonego noża.

Podsumowując, sprzęt przekazany na testy, poza kamieniami nie spełni naszych zapotrzebowań. Piszę te słowa jako fan lustrzanej krawędzi, wypolerowanej na skórze. Ja osobiście lubię ,,pieścić” swoje noże. Ostrzyłem od zawsze z ręki i na początku szło średnio. Teraz po latach jestem zadowolony, że kilka noży za młodu zepsułem i teraz jakoś to ogarniam. Mistrzem nie jestem i chciałbym w przyszłości mieć dobry sprzęt do wyprowadzania idealnej KT. Niestety produkty THE EDGE nie dały mi tego. Marka ma potencjał na stworzenie czegoś fajnego i mam nadzieję, że za jakiś czas to nastąpi. W tym momencie niestety ostrzałki polecę użytkownikom noży, nie kolekcjonerom lub fanatykom. Jedynie kamienie mogą spełnić Wasze zapotrzebowanie 🙂 Pamiętajcie, że to moje prywatne zdanie i może całkowicie się nie znam…



2 odpowiedzi na “The EDGE ostrzałki dla każdego?”
Dzięki za te testy, fajnie wiedzieć o tych ostrzałkach więcej.
Szkoda że nie rozpisał się Pan szerzej o teście kamieni, jakich gradacji Pan użył, czy deklarowane gradacje pokrywają się z rzeczywistością… pozdrawiam