Leatherman Curl trafił do mojego EDC dzięki współpracy z Militaria.pl Jak już wiecie, sklep jest oficjalnym dystrybutorem i prowadzi serwis w Polsce. Dużo osób wybiera toole tej firmy ze względu właśnie na serwis. Każdy chce mieć niezawodny sprzęt i jest w stanie wydać więcej, byle mieć pewności, że będzie na lata. Ostatnio mogliśmy czytać ciekawy wątek na Knives.pl i dużo osób przestało na chwilę wierzyć w legendarny bezproblemowy serwis. Na szczęście jeżeli jesteś zwykłym użytkownikiem, nie masz się czego bać. Dalej możesz używać narzędzia bez zbędnego stresu, a to ważna sprawa.

Od prawie 10 lat mam w posiadaniu Leahterman Wave, przywiozłem go sobie z USA. Przez długi okres czasu używałem go namiętnie. Z czasem jednak przestał mi wystarczać i zestaw EDC rozbudowałem do 2kg organizera z masą rzeczy. Fakt, trochę to szalone. Chociaż już dużo razy pomógł mi ogarnąć sytuację. Nigdy nie wiadomo, co może się przydać. Wave trafił na półkę jako EDC na okazyjne wyjścia. Warto mieć przecież coś przy sobie, kiedy plecak nie jest mile widziany. I tutaj z czasem pojawił się problem. Wave z masą 241 gram był ciężarem. Kiedy Leatherman do oferty wprowadził Curla, który opierał się na konstrukcji Wava i ważył o 29 gram mniej pomyślałem, że to bardzo mała różnica i nie wiem czy to dobry ruch. Na szczęście miałem okazję przekonać się na własnym pasku, jaka to duża różnica.

Narzędzia, jakie oferuje nam ten tool:
1. Kombinerki płaskie
2. Kombinerki standardowe
3. Standardowy przecinak do drutu
4. Przecinak do drutu twardego
5. Przyrząd do zdejmowania izolacji
6. Ostrze nożowe gładkie ze stali 420HC
7. Gniazdo na wymienne bity (wkrętaki)
8. Sprężynujące nożyczki
9. Pilnik do drewna i metalu
10. Otwieracz do kapsli
11. Otwieracz do puszek
12. Szydło/rozwiertak z oczkiem
13. Średni śrubokręt płaski
14. Pilnik diamentowy
15. Miarka (8 cali/19 cm)


Jak sami widzicie, jest to o wiele więcej niż potrzebujemy w codziennym życiu. Bo tak szczerze, kiedy ostatni raz używałeś szydło? Ehh, pewnie zaraz przypomnisz sobie z dwie sytuację i będziesz mi wypominać, że się nie znam…

Narzędzie przychodzi w kartonowym opakowaniu z nylonowy pokrowcem. Całość wygląda naprawdę dobrze i bez problemu spisze się jako prezent. Tool wyposażony jest w klips, co dla wielu z użytkowników jest plusem. Ja osobiście lubię nosić na pasku i cieszę się z pokrowca. Jak to u Learhermana jest on solidny i posłuży kilka lat. Później zawsze można zamówić jakąś ładną skórę.

W porównaniu do Wava, Curl jest naprawdę lżejszy. Na papierze nie jest do imponujący wynik, jednak na pasku i w ręku czuć te kilkanaście gram.
Toola zabierałem wszędzie tam, gdzie musiałem mieć jedno narzędzie. Nie miałem za dużo momentów, żeby go sprawdzić, dlatego ten test trwał stosunkowo długo. Nie jest sztuką opisać wygląd, sztuką jest coś zarekomendować.
Główną różnicą w porównaniu do Wave’a jest bark blokady narzędzi wewnętrznych.


Za dzieciaka miałem okazję bawić się jakimś chińskim toolem z takim rozwiązaniem. I w tamtym przypadku po pewnym czasie pojawiły się pęknięcia wzdłuż ,,blokady narzędzi”. Całość po prostu się poddała podczas otwierania narzędzie. W przypadku Curla nie zauważyłem tego problemu. Jak pewnie zauważyliście, jest też znaczną różnica w grubości narzędzi. Wave ma dodatkowe ostrze oraz piłę, kiedyś nawet jej użyłem, ale to był pierwszy i ostatni raz. Piła według mnie to przerost formy nad treścią w tej wielkości urządzeniach. Grubość Curla to ~15.5mm, Wave ma ~18mm.

Jedyne czego mi brakuje w Curlu, to wymienne ostrza kombinerek. Niestety nie można mieć wszystkiego. Curl został wyposażony w te same szczęki co Wave bez plusa. Ogólnie trochę Curl wygląda jakby został złożony z pozostałości magazynowych. Z jednej strony to fajny zabieg firmy, bo ubrali gotowe komponenty w nową okładkę. Z drugiej strony lepiej byłoby jakby każdy produkt miał inne walory wizualne.

Nie będę rozpisywać się o wytrzymałości, itp. Leatherman już jest tak dobrze znany, używa tych samych materiałów od lat. Jeżeli używał będziesz go z głową, to posłuży długi okres czasu, a w razie uszkodzenia masz 25 lat gwarancji. Ostrze trzyma ostrość dobrze, łatwo się ostrzy. Szkoda, że nie dają wszędzie ostrzy z s30v. Świat idzie do przodu i ludzie też już znają lepsze materiały.

Czy Curl wygra z legendą Wave? Osobiście myślę, że nie. Jego starszy brat oferuje więcej narzędzi, różnica w cenie jest nieduża. Curl odnajdzie się w gronie osób, które próbują odchudzić swoje EDC. Jest to funkcjonalne narzędzie i nie ma co mówić, przyda się każdemu. Mi walka z wagą jakoś na chwilę obecną nie w głowie, ale Curl szybciej trafi na pasek jak będę szedł w świat bez plecaka. Po prostu jest on bardziej kompaktowy i mi przypasował. Wave’a w moim przypadku wyślę na emeryturę.
Zawsze możesz sam wybrać odpowiedni model, który będzie spełniał wszystkie Twoje wymagania. Ile ludzi tyle potrzeb, ale u dystrybutora znajdziesz coś dla siebie. LINK


