Narzędzie na trudne czasy, czyli Leatherman Free K4 w akcji…

Pewnie macie dość już informacji, jakie w tej chwili nas wszystkich otaczają. To, co w obecnej chwili dzieje się na świecie, jest dość przerażające i niestety nie mamy na to wpływu. Watro w takich momentach być przygotowanym na każdą ewentualność, jaka może nas spotkać. Marka Leatherman dba od wielu lat, aby w naszym EDC znalazł się odpowiedni sprzęt na każdą sytuację.  Dzięki Militaria.pl mogę Wam zrecenzować nowy model: Leatherman Free K4. Przyznam się, że czekałem z niecierpliwością, aż wejdzie do sprzedaży w naszym kraju.

Serię Free miałem już okazję testować. Swojego czasu dostałem od chłopaków z Militaria.pl model T4, którego recenzję znajdziecie w linku. Sprzęt nie zawiódł mnie, sam jednak zastanawiałem się, jak to będzie z K4. Seria ,,K” można powiedzieć, że jest trochę bardziej wyrośniętym bratem serii ,,T’. Pewnie się zastanawiacie, po co Leatherman zrobił aż tyle modeli, sami jednak wiecie jak to jest… Niektórzy lubią małe noże, inni z kolei duże… Walka między tymi obozami jest już legendarna i nigdy się nie skończy. Projektanci wyszli na przeciw wszystkim i moim zdaniem zrobili kawał dobrej roboty. Co nam oferuje model K4:

  • Ostrze gładkie ze stali nierdzewnej 420HC
  • Sprężynujące nożyczki
  • Mini-łom
  • Nóż do bezpiecznego otwierania paczek
  • Szydło/rozwiertak z oczkiem
  • Otwieracz do kapsli
  • Śrubokręt phillips (krzyżak)
  • Średni śrubokręt płaski
  • Mały śrubokręt płaski

Jest to podobny zestaw jaki otrzymujemy w T4, to o co w tym chodzi? Głównie chodzi o wielkość, czy tylko? K4 to kawał noża, który ma jeszcze dodatkowe funkcje. Długość ostrza wynosi 84 mm, a jego masa wynosi 155,9 g, Zdecydowanie czuć to ,,maleństwo” w dłoni. Bez obaw w kieszenie można spokojnie go nosić, przetestowałem do bardzo dokładnie. Noż odkąd jest u mnie zaliczył równy miesiąc w EDC. Zabierałem go wszędzie: praca, wyjazd służbowy, krótki urlop, wieczory w moim warsztacie, spacery z rodziną… Polubiłem go i zostaliśmy naprawdę dobrymi kumplami.

Oprócz ostrza o profilu Sheepfoot jak już wspominałem do dyspozycji mamy klika przydatnych narzędzi. Zestaw jest podobny jak w modelu T4, jednak w K4 nie znajdziemy: pilnika ze śrubokrętem oraz pęsety. Czy to wada? Moim zdaniem nie do końca, producent zrezygnował z najmniej używanych narzędzie przeze mnie i całkowicie za nimi nie tęsknię. Nie można mieć wszystkiego i chyba wolę węższy chwyt niż dwa dodatkowe narzędzia. Jak już jestem przy budowie noża, to jest to pierwszy nóż asymetryczny, jaki miałem okazję testować. Na początku bałem się jak to będzie, ale podczas prac nie zauważam różnicy. Chwyt jest dobry, dłoń się nie męcz, a to jest najważniejsze.

Pozwólcie, że pominę opisywanie pracy danymi narzędziami. Mogę jedynie Was odesłać do recenzji T4, tam rozpisałem się trochę więcej (link). W przypadku K4 śrubokręt, nożyczki, otwieracz do paczek są identyczne jak w T4 i nie ma co się powielać w tym temacie. Wykonanie tych narzędzie jest precyzyjne, hartowanie także dobre. Miałem okazję odkręcać zapieczone śrubki i nie widać śladu na narzędziach. Stal 420HC po odpowiedniej obróbce cieplnej trzyma ostrość dobrze. Kiedyś bałem się tej stali, teraz śmiało po nią sięgam. Jedynym warunkiem jest dobre hartowanie, ale w przypadku Leathermana możemy być tego pewni.

Ostrze ze szlifem wklęsłym tnie bardzo dobrze, fabryczna krawędź tnąca jest na wysokim poziomie. Byłem zaskoczony, że w końcu w fabryce ktoś opanował ostrzenie… Wszystko równe, symetryczne… Nóż przyjechał bardzo ostry i po miesiąc intensywnego użytkowania nie widzę nadmiernego spadku ostrości. Głownie o takim profilu idealnie nadają się do codziennego użytku. Otwieranie paczek, opakowań z żywnością, cięcie kartonów, lin, naprawdę sprawia frajdę.

Leatherman K4 według mnie jest idealnym narzędziem na ciężkie czasu. Dzięki niemu jesteśmy sobie w stanie poradzić w trudnych sytuacjach. Pomoże nam przygotować jedzenie, dzięki dodatkowym narzędziom możemy dokonać drobnych napraw. Solidna budowa spokojnie wytrzyma intensywne prace w drewnie, pozwoli nam to rozpalić ogień, a nawet zbudować schronienie. Pewnie zaraz przeczytam w komentarzach, że multitool będzie lepszy, bo ma kombinerki… Tylko czy naprawdę ich potrzebujesz? Nie lepiej mieć lżejsze narzędzie, które bez problemu obsłużysz jedną ręką? Może być to przydatne podczas wycinania się samemu z pasów bezpieczeństwa… Waga w czasie wędrówek także ma znaczenie, w codziennym życiu również. Kiedyś sam z uporem nosiłem toola przy pasku, po pewnym czasie włożyłem go do torby i tam został. Z K4 nie ma tego problemu, traktuje go jako podstawowy nóż w EDC, a nóż mam zawsze w kieszeni. Możliwość przełożenia klipsa zadowoli pewnie leworęczne osoby, niektóre produkty to oferują.

Produkt także jest objęty już legendarną 25 letnia gwarancją producenta, a serwis załatwia sprawy od ręki. Jest to kolejny fajny atut, bo nie zostajecie długo bez swojego codziennego kompana.

Podsumowując mogę z czystym sumieniem zarekomendować Wam Leathermana Free K4 jako świetne narzędzie na trudne czasu, ale nie tylko… Kupując go możecie zdobyć kompana na długi latam, a on na pewno się odwdzięczy. Zachęcam do zapoznania się z cała ofertą sklepu Militaria.pl Znajdziecie tam wiele przydatnych rzeczy na ciężkie czasy, które właśnie na naszych oczach nadeszły.