“Karta Włóczykija”

Długo nie było nowego wpisu, spowodowane było to pracami nad przeniesieniem całego bloga. Nie znaczy to, że siedziałem na swoich czterech literach i nic nie robiłem.

Na początku października urodził się w mojej głowie pewien pomysł. Długo nie czekając napisałem maila do Lasów Państwowych:
“Witam,

Nazywam się Robert Dąbrowski i jestem jednym z członków prężnie rozwijającej się społeczności ,,leśnych ludzi”. W naszym kraju jest duża ilość osób kochających las oraz przebywanie na łonie natury. Jesteśmy pasjonatami, nie jesteśmy wandalami!
Niestety typowe uprawianie bushcraftu w Polsce jest nie możliwe i rozumiem dlaczego. Las jest swego rodzaju dobrze prosperującym przedsiębiorstwem, nie rozumieją tego ,,ekolodzy”. Często jednak w środowisku spotykam się z opiniami, że nie można nocować tam gdzie się chce i rozpalać ognisk, nawet jak nie stanowi to zagrożenia dla otoczenia. Dziś w pracy narodził mi się w głowie pomysł rozwiązania problemu.
Chciałbym zaproponować Państwu ,,Karta Włóczykija”. Idea oparta jest na Karcie Wędkarskiej.

Wydawaniem takiej karty mogłyby zająć się dane nadleśnictwa w określonym rejonie. Oczywiście karta byłaby odpłatna, zrozumiałe jest, ponoszenie dodatkowych kosztów. Kartę uzyskać można byłoby po zdaniu egzaminu u leśniczego.

Co zyskujemy dzięki karcie:

1. Możliwość nocowania na terenie leśny, po wcześniejszym sprawdzeniu w danym nadleśnictwie czy nie ma przeciwwskazań. Nocowanie w hamakach oraz namiotach.
2. Możliwość budowania szałasow z materiałów zalegajacych na runie leśny (gałęzie, powalone drzewa).
3. Rozpalanie ognia po wcześniejszym zabezpieczeniu terenu, oczywiście z wyjątkiem okresów objętych całkowitym zakazem.
4. Możliwość wykorzystania materiałów zalegających na runie leśny (gałęzie, powalone drzewa), do nauki strugania, budowy narzędzi ręcznych.

Co zyskują Lasy Panstwowe:

Grono zadowolonych osób, które są świadome tego co robią. Dzięki temu nie będziemy musieli się bać, że straż leśna wpisze nam mandat, za to, że kochamy las. To nie my śmiecimy, to nie my niszczymy uprawy leśne. Z reguły nawet nie wiecie o tym, że byliśmy w lesie, ponieważ zawsze sprzątamy po sobie i staramy się zostawić las taki jaki zastaliśmy. Jeżeli jednak spotkamy kogoś śmiało pokażemy kartę i jeżeli nie będzie do nas zastrzeżeń to rozstaniemy się z leśniczym w miłej atmosferze.

Zastanawiam się co powiecie Państwo na taki pomysł. Las jest dla pokoleń i chciałbym aby moje dzieci też mogły w nim spędzać swój wolny czas. ”
Nie myślałem, że coś w sprawie może się wydarzyć… Byłem pewien, że mail trafi do kosza i tyle z tego będzie. Szkoda, że nie widzieliście mojej miny, jak dostałem odpowiedź. Cytując ją:
“Dzień dobry,

z zainteresowaniem przeczytaliśmy o Pana pomyśle dotyczącym wprowadzenia tzw. „Karty włóczykija”.
Chcielibyśmy zaprosić Pana na spotkanie celem omówienia tego pomysłu jak również samej idei bushcraftu.
Nasza siedziba mieści się w Warszawie przy ul. Grójeckiej 127.
Jeśli dojazd do nas zajął by Panu dużo czasu możemy się również umówić na rozmowę telefoniczną.

Czekam na kontakt od Pana.

Z pozdrowieniami”
Szok, normalnie szok… Ktoś to przeczytał, zainteresował się i chce rozmawiać. Czas nadszedł aby projekt został przedstawiony zainteresowanym. Opublikowałem wiadomość na grupach z FB, zapytałem się członków co myślą o temacie i odzew był pozytywny. Oczywiście znalazły się osoby, które są przeciwko. Głównym powodem według nich, jest koszt karty oraz “brak wolności”, tylko, że teraz mamy same zakazy…
Dnia 14.12.2017 odbyłem pierwszą rozmowę z przedstawicielkami Lasów Państwowych. Rozmowa miała na celu omówienie projektu oraz odpowiedzi na kilka pytań. Przed samą rozmową wysłałem projekt trochę bardziej rozpisany:
“Projekt „Karta Włóczykija”
Na wstępie chciałbym Państwu powiedzieć czym jest „Bushcraft”. Tłumacząc dosłownie
oznacza: „Krzaczaste Rzemiosło”. Potocznym mówiąc, oznacza to sztukę radzenia sobie w lesie
oraz styl życia. Wiele osób kocha przyrodę, uwielbia spędzać na jej łonie wszystkie swoje wolne
chwile. Daje to niesamowite poczucie wolności, umożliwia obcowanie z przyrodą oraz obserwację
dzikiej zwierzyny w naturalnym środowisku. Termin ten został spopularyzowany przez : Reya
Mearsa, Morsa Kochańskiego oraz Lesa Hiddinsa. Dzięki tym Panom na całym świecie mamy
grono „zarażonych” osób, które kochają las. Głównymi założeniami jest możliwość obozowania w
dzikim terenie i nauka radzenia sobie w lesie, co wiąże się danymi umiejętnościami:
– budowanie schronienia,
– nawigacja w naturalnym środowisku,
– nauka używania narzędzi: nóż, siekiera, piła,
– ręczne rzeźbienie w drewnie,
– znajdywanie pożywienia,
-itd.
W Polsce niestety mamy z tym duży problem. Są oczywiście wyznaczone miejsca do
rozpalania ognia, jednak często są zaniedbane i zdewastowane przez osoby, które z przyrodą mają
bardzo mało wspólnego. Śmieci pozostawione na tym terenie najczęściej zniechęcają do ich
odwiedzania. Jako miłośnicy przyrody oraz jej piękna, zapuszczamy się w głąb lasów, gdzie
rozbijamy swoje małe obozowiska. Jesteśmy świadomi tego, że musimy pozostawić teren tak, jak
go zastaliśmy, aby nikt nigdy nie był w stanie go zlokalizować oraz aby ktoś inny mógł tu przyjść i
cieszyć się z jego piękna. Niestety takie biwakowanie jest nielegalne i grozi mandatami. Szkoda,
tylko, że mandaty też grożą miłośnikom oraz pasjonatom. Z tego powodu wpadłem na pomysł
stworzenia czegoś, co pomoże nam zalegalizować nasze przebywanie w lesie, abyśmy nie musieli
obawiać się konsekwencji i wymyśliłem projekt „Karta Włóczykija”.
Założenia projektu:
1. Karta miałaby być wydawana przez nadleśnictwa na terenie całego kraju.
2. Karta wydana w dowolnym nadleśnictwie miałaby obowiązywać na terenie całego kraju.
3. Karta wydawana miałaby być po zdaniu odpowiedniego egzaminu u leśniczego w danym
nadleśnictwie.
4. Koszt karty miałby pokrywać jej wydanie i być jednorazowy bez terminowo.
5. Karta pozwala identyfikować osoby przebywające na terenie Lasów Państwowych.
6. Wystarczy aby jeden członek rodziny był posiadaczem karty.
7. Karta wydawana byłaby osobom od 13 roku życia.
Co zyskamy dzięki karcie:
1. Możliwość nocowania na terenie leśnym, po wcześniejszym sprawdzeniu w danym
nadleśnictwie czy nie ma przeciwwskazań. Nocowanie w hamakach oraz namiotach.
2. Możliwość budowania szałasów z materiałów zalegających na runie leśnym (gałęzie,
powalone drzewa).
3. Rozpalanie ognia po wcześniejszym zabezpieczeniu terenu, oczywiście z wyjątkiem
okresów objętych całkowitym zakazem.
4. Możliwość wykorzystania materiałów zalegających na runie leśny (gałęzie, powalone
drzewa), do nauki strugania, budowy narzędzi ręcznych.
Co zyskają dzięki temu projektowi Lasy Państwowe:
1. Grono zadowolonych osób, które są świadome tego co robią. Dzięki temu nie będziemy
musieli się bać, że straż leśna wpisze nam mandat, za to, że kochamy las.
2. Bazę danych z osobami chętnymi do pomocy, przy pracach porządkowych oraz przy
akcjach sadzenia lasu.
3. Stały kontakt z osobami przebywającymi na terenie Lasów Państwowych.”
Pomysł spotkał się z pozytywnym odbiorem i przechodzi w kolejny etap. Przedstawiciele lasów chcą aby w jakiś sposób zalegalizować nasze działania, dlatego teraz będą zbierać opinie w swoim zakresie oraz przygotują swój pomysł projektu. Możliwe, że projekt zostanie wprowadzony pilotażowo w niektórych rejonach kraju, dlatego zaproponowałem okolice Trójmiasta, Torunia, Białegostoku, Bieszczad. Wdrożenie projektu może odbyć się na poziomie dyrektyw wewnętrznych, czyli zmiana ustawy nie będzie konieczna. Pozostało nam teraz czekać na kolejne spotkanie lub rozmowę, dowiemy się jak widzi to druga strona. Fajnie, że ktoś zainteresował się sprawą, moje odczucia są bardzo pozytywne.  Możliwe, że czynnie zaczniemy współpracować z Lasami Państwowymi.
Czekam na kolejny kontakt ze strony Lasów, będę informował was na bieżąco co się dzieję w sprawie.

Do zobaczenia na leśnych szlakach.

26 komentarzy

  • wluksza

    17 grudnia 2017 at 23:38 Odpowiedz

    powodzenia!

  • Piotrek

    26 grudnia 2017 at 21:46 Odpowiedz

    Hej.

    Super inicjatywa, chcę się do tego przyłączyć i może też coś zdziałam w zachodniopomorskim.

    Trzeba by coś razem z Bushcraftowym i resztą keśnych stworów wspólnie podziałać.

    Jestem na TAK

    • Robert Dąbrowski

      27 grudnia 2017 at 13:50 Odpowiedz

      Zapraszam do spisania swoich pomysłów z chęcią je przeczytam (swirek89@wp.pl)

    • krecik1969

      23 lutego 2018 at 22:25 Odpowiedz

      Ja i zona tez jesteśmy na tak Bo jak na razie kryjemy sie jak żyd przed Niemcem

  • Piotr J.

    28 stycznia 2018 at 20:19 Odpowiedz

    Swietny pomysl! Ten temat juz od dawna meczy milosnikow lasu. Jestem wendkarzem robie oplaty co rok I jak trzeba to zaplace za legal w lesie.
    Dzieki za inicjatywe I trzymamy kciuki.

  • Blake

    30 stycznia 2018 at 01:11 Odpowiedz

    Genialny pomysł. Bardzo mi się podoba i jestem w pełni za takim pomysłem. Powodzenia. 🙂

  • Marcin

    13 lutego 2018 at 05:49 Odpowiedz

    Bardzo dobry pomysł. Oby się przyjął.

    • Hubert

      13 kwietnia 2019 at 14:02 Odpowiedz

      Super pomysł

  • Jakub

    14 lutego 2018 at 20:44 Odpowiedz

    Proszę swoim pomysłem zainteresować organizacje harcerskie gdyż mają większą siłę przebicia (np. 1% podatku był lobbowany przez ZHP)

  • Przemek

    14 marca 2018 at 11:10 Odpowiedz

    Wspomniana inicjatywa godna polecenia, szerszej dyskusji i nagłośnienia. Mogłaby stać się istotnym czynnikiem budującym świadomość ekologiczną młodego pokolenia, która, powiedzmy sobie szczerze, w wielu przypadkach jest mierna. Sam chętnie korzystałbym z owej karty by z dzieckiem wybrać się do lasu bez strachu, że złamana gałąź będzie obarczona konsekwencjami prawnymi. Kłania się tu edukacja. Naturalnie koloryzuje ale z umiarem i kredkami świecowymi 🙂 Wspieram, popieram i pozdrawiam 🙂

  • Dariusz

    21 marca 2018 at 08:24 Odpowiedz

    Oczywiście popieram

  • Slawek

    25 marca 2018 at 18:56 Odpowiedz

    Wszystko pieknie, ale egzamin ?

  • Piotr

    2 kwietnia 2018 at 09:04 Odpowiedz

    Brawo ty. Bardzo dobry pomysl.

  • Iwan

    4 kwietnia 2018 at 23:15 Odpowiedz

    Popieram i czekam na rozwój sytuacji.

  • S

    11 września 2018 at 19:27 Odpowiedz

    Popieram !!! Widac juz jakies swiatelko w tunelu ?

  • Grzegorz

    13 października 2018 at 20:36 Odpowiedz

    A egzamin z czasem rozrośnie się do rozmiarów przypominających maturę.

    • Robert Dąbrowski

      10 marca 2019 at 17:59 Odpowiedz

      E tam nie będzie tak źle 🙂

  • Piotrek

    25 października 2018 at 19:55 Odpowiedz

    Popieram. Wspaniały pomysł.

    • Robert Dąbrowski

      10 marca 2019 at 17:58 Odpowiedz

      Dziękuję 🙂

  • Cybul

    11 grudnia 2018 at 23:39 Odpowiedz

    Już prawie rok minął i widzę, że nic nowego nie słychać, a szkoda.

    • Robert Dąbrowski

      10 marca 2019 at 17:57 Odpowiedz

      Niestety LP mają dużo czasu…

  • Mariusz

    26 lutego 2019 at 14:00 Odpowiedz

    I co dalej … ?

    • Robert Dąbrowski

      10 marca 2019 at 17:57 Odpowiedz

      12 marca ma być koleje spotkanie z LP. Marek Z EDC wiem, że się wybiera. Ja niestety z przyczyn osobistych nie mogę być. Mam jednak dostać sprawozdanie z LP 🙂

      • Szymon

        22 sierpnia 2019 at 18:59 Odpowiedz

        Jestem harcerzem i w wolnych chwilach lubię skoczyć sobie do lasu. Ale
        niemogę rozpalić ogniska bo to karalne. Więc zainteresowałem się tym projektem. Wiec co dalej?

  • Krzysztof

    10 kwietnia 2020 at 15:43 Odpowiedz

    Mamy od paru miesięcy “Program pilotażowy dla bushcraftu i surwiwalu”. Nie jest to ideał, bo wyznaczonych obszarów wcale nie jest dużo, nadal nie wolno używać otwartego płomienia (nawet w kuchence, czy świeczce), ani nawet rozgarniać liści, czy ściółki pod miejsce do spania, ale jest już jakiś krok we właściwym kierunku. Niestety, teraz mamy zakaz wstępu do lasów z powodu pandemii, a za chwilę będzie drugi z powodu suszy. Program pilotażowy kończy się 29 listopada br. i obwiam się, że wnioski z niego mogą być takie, że “nie stwierdzono dużego zainteresowania”. Warto byłoby powalczyć o jego przedłużenie. A jak wyglądają rozmowy z LP w temacie “karty włoczykija”? Czy mogę jakoś pomoć? Czy powstała już w tej sprawie jakaś zorganizowana grupa, a jeszcze lepiej organizacja, do kórej mogą się przyłączyć wszyscy, którzy chcą się przysłużyć tej sprawie?

  • Marian

    12 maja 2020 at 13:15 Odpowiedz

    Krzysztofie, KARTY WŁÓCZYKIJA prawdopodobnie nie będzie, bo nie ma organu państwowego który mógłby wydawać ją, a LP nie chce brać na siebie dodatkowych funkcji. Program pilotażowy jest skierowany do wąskiego grona osób, i jeśli wypełniłeś ankietę która została udostępniona i dotyczyła programu to super, będą mieli nad czym myśleć i pracować. Jest taka grupa do której możesz się przyłączyć. Wystarczy sprawdzić kto brał udział w rozmowach dotyczących programu pilotażowego, i zaangażować się w jedną z tych grup.

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.