QSP KNIFE – BETTER KNIFE, BETTER LIFE – HYM….

Testowanie noży to chyba jedno z najlepszych zajęć, jakie mogłem sobie wymyślić. Taką tezę wysnuwam nie po raz pierwszy. Otwiera mi to możliwość sprawdzania różnych producentów, znanych od lat, jak również nowych. Dzięki nowej współpracy ze sklepem KAPUGA.PL trafił do mnie nóż marki QSP KNIFE. Przez nich dowiedziałem się o istnieniu tej marki… Do tej pory nie była jakoś szczególnie znana, chociaż wyczytałem, że marka działa od 2017 roku. Fajnie, że na naszym nożowym rynku takie sklepy jak Kapuga walczą o pozyskiwanie nowych dostawców i oferują nam ciekawe propozycję. Do testów otrzymałem model QSP Knife Workaholic-SK03 QS124-B. Został on zaprojektowany przez niemieckiego design’era Svena Kinast’a.

Kilka suchych faktów:

  • STAL: Böhler N690 (58-60 HRC)
  • WYKOŃCZENIE OSTRZA:  W moim egzemplarzu praktycznie lustro  🙂
  • PROFIL GŁOWNI: Drop point
  • TYP SZLIFU: Pełny płaski
  • RĘKOJEŚĆ: Szara lniana micarta
  • DŁUGOŚĆ CAŁKOWITA: 200 mm
  • DŁUGOŚĆ OSTRZA: 89 mm
  • GRUBOŚĆ OSTRZA: 3,8 mm

W zestawie otrzymujemy:

  • KARTONIK
  • NÓŻ Z ZAŁOŻONYMI OKŁADZINAMI
  • KLUCZ DO ODKRĘCANIA OKŁADZIN
  • PARACORD
  • ULOTKĘ
  • INSTRUKCJĘ ZMIANY OKŁADZIN NA PARACORD
  • SKÓRZANĄ POCHWĘ

Jak tylko uporałem się z otwarciem paczki i mogłem wziąć nóż do ręki, to stwierdziłem, że się chyba polubimy. Piaskowana micarta zapewnia pewny chwyt, spore podcięcie na palec zabezpiecza przed przypadkowym zsunięciem na krawędź tnącą, której długość jest dla mnie akceptowalna.

Dobry nóż musi być zrobiony z dobrej stali i to oczywiste. Sven Kinast wybrał znaną od dobrych paru lat stal N690 Böhler. Kilka lat temu ten materiał był nawet polecany. Dziś, gdy mamy już nowsze stale o zdecydowanie lepszych właściwościach, ludzie potrafią nawet odradzać tą stal. Osobiście miałem kiedyś już jeden nóż z tej stali i byłem zadowolony, ale było to kilka lat temu. Dziś, gdy jestem posiadaczem i czynnym użytkownikiem noży ze stali takich jak: M390, RWL, ELMAX jestem już zniszczony dobrodziejstwem gatunków 🙂

Nóż używałem prawie 2 miesiące, był ze mną każdego dnia. Nosiłem go w nerce, ponieważ na co dzień nie czułbym się komfortowo, gdyby każdy zwracał uwagę na spory nóż przy pasku. Oczywiście w weekendy i na wyjazdach był mocowany do pasa. Pochwa posiada sprytny paten, dzięki niemu można przenosić nóż w poziomie lub w pionie.

Jak mi się nim pracowało? Powiem szczerze, że dobrze 🙂 Długość KT oraz wysokość szlifu, pozwalały na swobodne przygotowanie posiłków. Stal N690 przypomina w użytkowaniu stal z dobrze znanych scyzoryków szwajcarskich. Łatwo się ostrzy i dość szybko traci agresję cięcia. Osobiście w zestawie EDC mam mały diament i wystarczyło kilka ruchów i praca szła płynniej. Osoba, która używała do tej pory Mory, będzie zadowolona. Nie można mówić, że N690 to zła stal… Nóż celowo zabrałem jako jedyny nóż wakacyjny. Pracował przez tydzień non stop, żaden talerz nie był mu straszny i wytrzymał. Ostatniego dnia czułem, że już nie jest to co było, ale jeszcze kanapki na powrót przygotowałem. Gdy wróciłem, zawiozłem go do rodzinnego domu i pokazałem Mamie. Pokroiła trochę warzywa na zupę i powiedziała: ,,Fajny, taki ostry”. Utwierdziło mnie to w przekonaniu, że ja jestem już nienormalny i mój level ostrości jest zdecydowanie większy niż zwykłego szarego użytkownika. Dlatego pewnie można spotkać się z dużą rozbieżnością komentarzy w sieci na temat stali N690.

 

Nóż został wykonany w bardzo staranny sposób. Wszystkie krawędzie zostały sfazowane, otwory pod śruby okładzin nawiercone są precyzyjnie. Wyjście szlifu doskonałe, krawędź tnąca idealna. Ten nóż jest to kolejny dowód na to, że na wchodzie robią dobre noże i ich jakość potrafi dorównać, a czasem przewyższyć topowe marki.  Nie używałem tego noża bez okładzin, według mnie jest to bardziej awaryjny sposób działania. Okładziny są po prostu wygodniejsze i poprawiają walory użytkowe narzędzia. Do noża dodana jest pochwa, o której też warto coś napisać. Została ona zrobiona z porządnego kawałka skóry. Widziałem ostatnio pochewkę marki Lion Steel, skóry tego producenta są chwalone wśród recenzentów sprzętu outdoorowego. QSP może z nimi konkurować. Oczywiście widziałem lepsze skórzane arcydzieła, ale pamiętajmy, że to produkcyjny masowy wyrób.

QSP robi wiele innych ciekawych fajnych modeli. Myślę, że każdy znajdzie coś dla siebie. Cena za model testowany wynosi 374 zł, nie jest to dużo biorąc pod uwagę, co w zamian dostajemy i z jakich materiałów. Chińczycy zaskakują mnie już od dłuższego czasu swoimi produktami. Jeżeli zdecydujecie się na ten produkt myślę, że będziecie zadowoleni. Całkowicie zgadam się z hasłem producenta: ,,QSP KNIFE – BETTER KNIFE, BETTER LIFE”. Dobry nóż zdecydowanie poprawia jakość życia 🙂 Zachęcam do odwiedzenia strony kapuga.pl znajdziecie tam dużo ciekawych ostrych zabaweczek 🙂

Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.