Radosław Monach prawdziwy człowiek z pasją :)

Kolejną osobą, która chciałbym wam przedstawić jest Radosław Monach a.k.a Mnicha, urodzony w 1971 roku, mieszkaniec Białegostoku.

KNIFESHOW w Gliwicach #mnicha #r.monach #knife #knifemaker #nóż

A post shared by Radek Monach (@r.monach) on

Nie jest na pewno aż tak szeroko znaną postacią, jednak warto chwilę przytrzymać się i zainteresować się jego pracami. Osobiście śledzę prace Mnicha już od dłuższego czasu i jestem ciągle pod wrażeniem. Posiada on swój własny, niepowtarzalny styl, który przykuwa uwagę. Podczas przeglądania wątku na forum Knives.pl (https://forum.knives.pl/index.php/board,379.0.html – link do działu Radka)  wpadł mi w oko jeden z necków… Wiecie, że uwielbiam ten rodzaj noży, szybko napisałem do niego wiadomość prywatną i tak rozpoczęła historia z zakupem. Po rozmowie telefonicznej, zostałem zaproszony do warsztatu, co dla mnie było czymś niesamowitym. Mogłem zobaczyć jak powstają te wszystkie wspaniałe ostrości, które znałem ze zdjęć oraz wystaw nożowych. Udało mi się nawet zrobić klika zdjęć dla was, oczywiście za pozwoleniem Radka. Warsztat jest naprawdę duży i robi wrażenie, to taka pracownia z prawdziwego zdarzenia, którą Mnicha postawił własnymi rękoma.

View post on imgur.com

View post on imgur.com

View post on imgur.com

View post on imgur.com

View post on imgur.com

View post on imgur.com

 

View post on imgur.com

Radek jest naprawdę wkręcony w robienie noży… Może o nich gadać cały czas, jest to fascynujące i widać to w jego pracach. Kręcąc się po warsztacie dostrzegłem nóż, który był już jak na moje oko gotowy, jednak Radek szybko podszedł i powiedział, że poprzedniego wieczora przyglądał się mu i musi coś poprawić. Normalnie szok… Właśnie po takich czynach poznaje się osobę, która kocha to co lubi i chce ciągle ulepszać swoje dzieła. Jego pracownia położona jest po za Białymstokiem, co dodatkowo podkreśla klimat, osobiście widzę w jego nożach kawałek Podlasia. Większość swoich prac wykonuje ze stali M390, która jest jedną z topowych w tym momencie. Na rękojeściach stosuje, mikarte, G10, stabilizowane drewno, a pochewki wykonuję ze skóry oraz kydexu. Wszystkie noże hartuje osobiście co pozwala mu dodatkowo dostosować proces do charakteru produktu.

Oczywiście nie wyszedłem z warsztatu z pustymi rękoma. Kupiłem wypatrzonego necka 🙂

Na wstępie trochę danych technicznych:

Długość całkowita:  ~158mm

Długość kt: ~72mm

Stal: M390

Grubość: ~3,5mm

Okładziny: czarne G10

Pochewka: Skóra

Szlif: Pełny płaski

 

Projekt bardzo prosty, takie właśnie lubię… Ma być prosto i użytkowo. Radek uprzedzał mnie, że necki były wykonane szybko i totalnie nad nimi się nie skupiał, dlatego może być klika niedoróbek… Miało być szybko i tanio 🙂 Ogólnie powiem wam, że w moim egzemplarzu znalazłem tylko jedną delikatną wadę. Przy wyprowadzaniu szlifu z jednej strony, jakby przy grzbiecie trochę bardziej został dociśnięty i można dostrzec patrząc od góry, że coś ucieka. Jest to tak mała wada, że nie mogłem tego nawet ując aparatem… Widziałem kilkadziesiąt prac Radka na warsztacie i mogę powiedzieć z pełną odpowiedzialnością, że jest mega dokładny. Jeżeli w nożu budżetowym musiałem szukać jakiejś wady to o czym tu mówić.

Przechodząc do aspektów użytkowych, to oszalałem na punkcie tego maluszka 🙂

Codziennie pomaga mi przy śniadaniu oraz kolacji. Nóż przeniósł moje konsumowanie posiłków na totalnie inny poziom. Teraz nie wyobrażam sobie zjedzenia czegoś bez krojenia na mniejsze elementy. Możecie pomyśleć, że oszalałem ale chyba właśnie tak jest i za to musicie winić Radka.

Na wypady leśne także zabieram go ostatnio cały czas… Ostrzenie patyków, przygotowanie kiełbasy, to po prostu bajka. Stal M390 po hartowaniu przez Mnicha robi robotę, mam nożyk kilka miesięcy i w tym czasie tylko wypolerowałem krawędź na samym początku. Do tej pory neck trzyma ostrość jak wściekły, agresja cięcia jest też na bardzo wysokim poziomie. Dodatkowym plusem jest duża odporność na rudą, której niektórzy nie lubią.

Jestem naprawdę zadowolony i tego malucha. Wszystkie inne necki poszły do pudełka i czekają na lepsze czasy, teraz tylko on na mojej szyi. Nawet na weselu siostry miałem go przy pasku…

Do noża dołączona była pochewka, która jest naprawdę super. Trzyma nóż znakomicie, przy wkładaniu jest dosłownie klik jak w kydexie, nóż nie ma możliwości sam z niej wypaść. Każdemu komu ją pokazywałem był pod wrażeniem, że Mnicha jest tak uzdolniony i umie szyć takie fajne pochewki. Jakby zabrakło stali to zawsze może zająć się skórą, ma do tego rękę i myślę, że lubi to robić.

Podsumowując mogę polecić prace Radka i na pewno nie jest to ostatni mój nóż, który kupiłem od niego.

Warto odwiedzić jego stronę: http://www.monach.pl/

Ps. Nie tylko ja wyszedłem z warsztatu z nowym nożem… Moja żona także coś ma od Radka i jeżeli mi pozwoli to kiedyś opiszę wam jej necka.

 

 

Brak komentarzy

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.